Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

marca 12, 2023

Zima wróciła.

Zima wróciła.

 Oglądałam pogodę, to miał być słoneczny weekend... Jest, tylko, że z odrobiną śniegu. A wysoko świecący wspaniale daje oznaki ostrego mrozu w nocy... I tak się dzieje. Ostatnio nocami Mrozi, sypie śnieg ale ten w sobotę rano to już wogole nas zaskoczył. Sporo go napadało i dzisiaj nad ranem jeszcze dopadało. Dzieci ulepiły bałwana.. Ja łopatowałam śnieg do szklarni. Następnym🤭 razem to będę kulki na bałwana wprowadzać prosto do szklarni, pomyślałam... A ja tyle łopatowałam 💪🙈

Zima powróciła, jest pięknie. Słoneczko od rana świeci, takie ostre, jak wiosną, ptaki przyleciały do karmnika takie kolorowe, trzeba  dorzucić ziarna, bo gdzie w śniegu znajdą biedne pożywienie. Marzec, taki poplątany, gdzie jeszcze w piątek padał cały dzień deszcz. Woda potrzebna... Przypomnijmy sobie zeszłe lato, jaka Suchota była. Wiem, że już tęskno za wiosną... Do ogrodu by się poszło, pierwsze siewy takie do gruntu porobiło.. Zdążymy, z pewnością natura wie co robi... A tymczasem zima za oknem i tylko cieszyć się i nabierać sił, bo w końcu wiosna przyjdzie..





Ja też byłam zdziwiona... 


Plany na weekend miałam... Zamiast sadzenia grochu, bobu, marchwi, pietruszki, rzodkiewki rozsypywałam śnieg w szklarni... Nawodnienie też ważne.

I pikowanie roślinek na naszych parapetach. W tygodniu rozpikowałam moje papryki i pomidory. Nie szaleje z nowościami, bo po  prostu sieje takie odmiany, które polubiliśmy, dobrze plonują i nie chorują. Może miejsce gdzie mieszkamy duzo nam pomaga, bo nie dociera zaraza. O tym będziemy pisać na bieżąco w sezonie.



Tymczasem słodkie się poleca na każdy dzień... Kto zna salcesonik???

Szybki, prosty przepis. Do miski 4 jajka, 2 szkl. mąki, pół szkl. cukru, łyżeczka sody, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 4 łyżeczki kakao.... I 6 dużych jabłek na kostkę... Wymieszać składniki mikserem, dodać na końcu jabłka, wymieszać i do piekarnika. Napewno znacie 😊😊😊 placek mojego dzieciństwa. I z nami do dzisiaj.


Do herbatki jak znalazł... I też na te pogodę za oknem... Taką słoneczną zimę to ja lubię, niech pomrozi... 

A my trzymajmy się ciepło, dbajmy o siebie, pogoda płata figle, zmienna, nie trudno o przeziębienie...i oby do wiosny, tej prawdziwej 💪



Pa. 

stycznia 21, 2023

Zima, siewy papryki i spotkanie z żubrami.

Zima, siewy papryki i spotkanie z żubrami.

 Niedziela, 22.01.2023. Pierwszy śnieg w tym roku 😁 radość...wczoraj już zaczęło sypać... Pięknie sypało, sypało... I powiem Ci, że nasypało. Ale co z tego... Jest tylko 0,wielkie zero... I słyszę kap, kap... 😭


Więc za długo i tym razem śnieg nie poleży... Na chwilę zrobiło się zimowo, ogród pod białą pierzynką... Wygląda pięknie, nie widać nic, tylko  śnieg, śnieg i otulone roślinki... 




I ślady, gdyby poszedł na spacer.... Napewno ciekawie by było. 


Może ślady,

 żubra, może wilka czy łosia??? ... Ale narazie tylko koteczków 😊🤣


Ale o żubrach też mogę wspomieć....spotkałam zaraz za domkiem, liczne stadko... Przechodziły przez drogę, a ja cóż, popatrzyłam, fotki zrobiłam i musiałam zawrócić, bo im się droga spodobała i tak sobie na niej stały i stały, patrzały... A mnie śpieszno na zakupy było, zawrócić i inną drogą jechać musiałam. Hihi. 




Wspaniały to było widok, pozachwycałam się chyba za wszystkie czasy, no takiego stada jeszcze nie widziałam...

Zima za oknem, żubry poszły  sobie daleko, chyba.... Lilie kilka dni temu posadzone, myślę że dadzą radę jak i te sadzone w zeszłym roku, również w styczniu... Więc przyszedł czas na pierwsze siewy... W tym roku ziemię kupiłam... Ale potem przy rozpikowywaniu siewek trzeba będzie ziemię pomieszać. Szczerze powiem u nas krety nie porobiły kretowisk... Dziwne nie dzień, pierwszy rok, gdzie mamy z tym spokój, ale mnie to trochę załamało, bo powiadają, kret ryje, zimy nie będzie.

Papryczki posiane... Do 4 doniczek po 5 sztuk. Naprawdę wystarczy... Przecież to urośnie, przecież to też miejsca zajmuje. Narazie 4 doniczki problem nie jest. Stawiam na parapecie, ale.... Nie tak ot na parapecie, stawiam na styropianie na parapecie, tak mąż dopasuje, że na równi ze szybą, wysoko stoi... Tak musi być... A tak jak niżej to zawsze te słonko nie dogrzewa, nie widzi tych maleńkich siewek... Papryka długio wschodzi... 20 dni i więcej przy 20 stopniach. Zaczynamy zabawę.

Kto już zaczął???




Zima za oknem a pierwsze ogrodowe sprawy, musowe przecież, bo paryczkę uwielbiamy, porobione. Zaczynamy sezon.

I ślę najlepsze życzenia dla babć i dziadków naszych ukochanych. Żyjcie nam Sto lat... Ooo i pamiętajmy o tych, których z nami już nie ma... Oni zawsze będą w naszych sercach. Pozdrawiam. Agata. 

grudnia 07, 2021

Zima, zima, zima.

Zima, zima, zima.

 Hejka... Zima nas zaskoczyła... Pierwszy snieg spadł pod koniec listopada, zniknął na chwilę... Jak zaczęło sypać, tak nas zasypało. Przyszedł mróz. Nie zdążyłam zrobić okrycia zimowego dla moich młodych nasadzeń i tych nawet dwuletnich drzewek. Śniegu spadło sporo, mam nadzieję ze to wystarczy i rośliny nie wymarzną. Ogród pod białą pierzynką wygląda bajecznie...






















 Nie widać mojego jesiennego bałaganu na rabatach, ba nie widać rabat.  Niecodzienne widoki, które nam podziwiać naprawdę raz na kilka lat. 

Powstały skrzaty przy wejściu do domku 



I ostatnio zainspirowała mnie Kasia in. Kiedy tylko mam czas powstają big bombki, big gwiazdki z papieru śniadaniowego, bo niestety dostać u nas torebki papierowe, ciężko... O wiele szybciej by się robiło. Ale cóż, czego się nie robi dla takich pięknych dekoracji... Mnie się bardzo spodobały, i nawet jedna bomba, w wykonaniu córki poleciała na konkurs bożonarodzeniowy, jedna zdobi w klasie córki a te, które robię aktualnie polecą na prezent. 








Można powiedzieć, że przyszła zima i człowiek nabrał takiej weny, by przyspieszyć święta hihi... Dzieci już ubrały choinkę w domku, rozwiesiliśmy wianki, postawiliśmy mikołaje i inne dekoracje świąteczne. Mężu uwędził szynki na święta 


Przetestowaliśmy nowy garnek nad ogniskiem... Zupa grochowa, kochani wyszła rewelka... Tym bardziej dodatkiem był swój wędzony boczek. Całkiem inny smak, i ze z ogniska to już wogóle. Bez porównania.


A z rączek moich dzieci powstały cuda pierniczki. Zabawa była super... 


Zwłaszcza teraz, najlepsza zabawa, oczywiście w ogrodzie... Opatuleni, podwójnie ubrani i paszli na ogród... Ognisko się pali, zawsze można się ogrzać.



A i z pupilami fajnie jest, zwłaszcza Gucio... Mały ryś obserwator 







I bym zapomniała, ta mała psinka, to córka Bąbla... Uwielbia nosem buszować w ziemi, a w śniegu to już wogóle wygląda śmieszne. Do tego ona taka jeszcze mała to w tym śniegu skacze jak zajczyk. Lejdi mieszka z nami od kilku tygodni... Dzieci i my zakochaliśmy się w niej. W końcu należy do naszej leśnej rodziny...

Ogród  śpi lecz dzieje się w nim sporo... I w domu dojrzewają rodzynki...


I gdzieś tam w głębi serca mam cichą nadzieję, że posmakujemy na święta swoich grzybków... Były pieczarki teraz czekam na boczniaki. 


Mam nadzieję, że nie za dużo tego dzisiaj w poście. Ale tyle się dzieje, że koniecznie chciałam  się z Tobą tym podzielić. To taka frajda, zabawa, ekstytacja. Uważam, że Musi być równowaga, nie samą pracą przecież człowiek żyje. Trzeba znaleźć czas na wszystko... I przede wszystkim czas dla siebie, na swoje pasje, czas dla rodziny. 

Święta tuż, tuż.. Niech te święta będą białe, takie mam życzenie i obiecuje, że jeszcze się przed świętami  spotkamy. Trzymaj się ciepło i w zdrowiu. Pa