Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trawy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Trawy. Pokaż wszystkie posty

listopada 24, 2025

Dzień dobry w poniedziałek !!!

Dzień dobry w poniedziałek !!!

 Dzień dobry 24 listopada. Mrozi od kilku dni i nocy !!! Śnieg delikatny sypie dzisiaj od rana. Czy tego śniegu nasypie ??? Czy jednak na dniach będzie padać deszcz jak to w prognozach zapowiadają ??? Się okaże. Za tydzień dam znać !!! 

Tymczasem robi się biało, a przez mój obchód ptaszki nie mogą, zauważyłam zlądować w stołówkach. Od jakiegoś czasu dokarmiamy ptaki. Trawy już też od dłuższego czasu powiązane. Co chciałam zrobiłam, tam schowałam, pochowałam, tam okryłam ,zakryłam , przysypałam. Sezon ogrodowy uważam za zamknięty. 

Ps. No chyba, że wróci jesień , ciepła, słoneczna to szybciutko uporządkujemy jeszcze  maliny, które zostały !!! 

Zapraszam na obchód i pogawędkę , najlepiej z kubkiem gorącej herbaty lub kakao, bo od samego patrzenia robi się zimno !!! 

Link kochani do całego spaceru👉 TUTAJ👈

A na zachętę do dłuższego spaceru zostawiam kilka ujęć i zmykam do pracy.






Trzymajcie się cieplutko. Udanego poniedziałku i zapraszam jeszcze raz na spacer 👉TUTAJ 👈
Agata 🙋 


września 15, 2025

Moje wyzwania ogrodowe !!!

Moje wyzwania ogrodowe !!!

 Dzień dobry. Dzisiaj zapraszam na relacje z moich ogrodowych wyzwań , jakimi są rośliny bylinowe ekspansywne, jednoroczne, rozsiewające się , drzewa i pnącza, które się rozsiewają. Dzisiaj zapraszam na spacer , gdzie mówię , opowiadam o roślinach "ekspansywnych" które się potrafią rozrosnąć  sporo nawet i w ciągu sezonu, o roślinach, które się rozsiewają. 

Wyzwań ogrodowych nie mało w każdym mamy ogrodzie. A dzięki naszej pracy, czasem systematycznej możemy ograniczać rozrastanie się do minimum. 

Mam i na takie rośliny  patenty. Patentów jest sporo i my je wprowadzamy coraz częściej i na wiele lat do ogrodu, by mieć więcej czasu na spacerowanie i korzystanie z ogrodu niż tylko ciągle walka z roślinami.

Na jesieni chcemy zrobić porządek z malinami. Usuniemy  wszystkie i posadzimy bliżej by nie biegać z miską do warzywniaka. Posadzimy je w miejscu , gdzie nie będą mogły się rozrastać. W ruch pójdzie beton i zabezpieczenia głęboko w ziemi.

Pamiętajcie, raz dobrze wykonana praca zaowocuje na lata. Ale to dopiero człowiek uświadamia sobie po przejściach ogrodowych. Bo jak sobie przypomnę truskawki....teraz mam święty spokój.

 Na moim  filmiku o tym mówię, więc gorąco zachęcam do odwiedzin na moim kanale YouTube...

TUTAJ




Ps. Jeśli chodzi o hibiskusy, z tego co słyszałam bardzo mocno hibiskusy krzewiaste, ogrodowe potrafią się rozsiewać. Narazie z nimi nie mam problemu i nie widzę , żeby się rozsiewały. A to bym się nie pogniewała. Takie przecież piękne kwiaty.

To by było na tyle.

Podzielcie się w komentarzach, jakie macie wyzwania ogrodowe, jaka roślina najwięcej ściąga wam  sen z powiek ??? 

Ogród jest dla każdego , ale nie zawsze każdy daje sobie z wyzwaniami radę. Dobrze jest mieć pomoc. Bo i mnie czasami to przerasta. Rośliny czasem wygrywają i trzeba czasem się z tym pogodzić.

Do usłyszenia ! Agata.



sierpnia 04, 2025

Po trawie do traw !!!

Po trawie do traw !!!

 Dzień dobry w poniedziałek. Znowu mamy deszczowy poniedziałek..

Dzisiaj zapraszam na spacer pośród moich traw. W naszym ogrodzie są różne odmiany traw, są młode nasadzenia , są kilkuletnie trawy , różnego pokroju, kształtu i koloru. Kilka ujęć z ogrodu a na dłuższy spacer , gdzie będę mówić zapraszam TUTAJ


Trawy dekorują liśćmi, na ich piękne pióropusze musimy poczekać do jesieni.

Ps. Nie wszystkie trawy są kwitnące !!! 

PSS. Nie wszystkie trawy w pierwszym roku rosną ogromne, szerokie i wysokie. To mit !

Pass. Trawy nie potrzebują nawozu.









Do następnego. 

Mam nadzieję, że na kolejny spacer pogoda w końcu dopisze. Pa. 🙋 

lutego 17, 2024

Październik w ogrodzie.

Październik w ogrodzie.

Witam... To już ostatnie takie podsumowanie na moim blogu 2023 roku. Od przyszłego tygodnia rozpoczynamy nowy sezon. Zbliża się wiosna i już co nie co się dzieje w ogrodzie i chciałabym już tym się z Wami dzielić na bieżąco. Nie lubię mieć zaległości więc przejdźmy do sedna. 

Zapraszam na kolejny spacer. Tym razem październikowy. Nie pamiętam tak ciepłego i kolorowego miesiąca. Jednak gdy przyszły pierwsze przymrozki ścieły co nie co i zaczęło się robić iście jesiennie. 

Kwitły trawy, rozplenice, nadal cieszyły oczy hortensje, róże i przeróżne byliny a w warzywniaku wciąż zbieraliśmy fasolkę, maliny, pomidory i ogórki. Sprzątanie bardzo odchodziło gdzieś daleko w planach. Skoro tak ładnie, pięknie, co tutaj ruszać. 


 


Uwielbiam te pnącza. Rdest auberta kwitnie do samych przymrozków a wielkie serca kokorniaka dekorują tak długo, aż liście mu się zasuszą i zaczną opadać na rabaty. 

Winobluszcz to bardzo lubię zwłaszcza jesienią za jego przebarwienia. 







Ostatni bukiet z dalii, zebrany przed przymrozkami i #sumaki w kolorach jesieni. 










Przymrozkowy obrazek. 









Warzywniak i pierwsze przygotowania do siewów. Znaczy na listopad, sadzenie czosnku. 💪






Takiego owocnego października i w tym roku sobie i wam życzę. 

To by było na tyle. 

DZIĘKUJĘ za odwiedzinki i życzę udanej niedzieli. Agata 🙋‍♀️🙋‍♀️🙋‍♀️

października 09, 2023

Słoneczna niedziela październikowa.

Słoneczna niedziela październikowa.

 Witam. Niedziela była przepiękna. Może niezbyt ciepła bo wiało, nad ranem było 5 stopni, ale za to świeciło piękne słoneczko. Zrobiło się już jesiennie. I robi się coraz zimniej, bo już dzisiaj było tylko 3 stopnie... Nie wieje. Wiatr ustąpił. Teraz trzeba nieco cieplej się ubierać, zwłaszcza kiedy idziemy na ogród porządkować rabaty, warzywniak czy sad. Pracy jeszcze sporo. Choć sporo już wykonaliśmy. A zostały już ostatnie przesadzania bylin, drzewek .... I szykowanie  w warzywniaku miejsca na czosnek. Czosnek sadzę pod koniec października lub na początku listopada. Zależeć to będzie od pogody. O moim szykowaniu gleby pod uprawę czosnku będzie osobny wpis na blogu. 

Niedziela była cudowna, kiedy świeciło mocniej słonko, było ciepło... A kiedy nie, było wręcz zimno, bo jak wspomniałam wiało... Coś mój nos podpowiedział, że zbliżają się przymrozki, więc zebrałam ze szklarni ostatnie ogórki i pomidory, które jeszcze u nas dojrzewają. Troszkę ich jeszcze na krzakach  zostało. Chrupieky jeszcze zielone i czekam za paprykami. Maliny wciąż fajnie owocują, zbieramy. Zebrane zostały idealne cukinie i dynie, narazie ozdobne. Ściełam też  dalie na bukiet do domu...czy ostatnie? Się okaże na dniach. W końcu mamy jesień, październik. A kiedy mocniej przygrzeje słonko możemy spodziewać się czego? No przymrozków. Na dniach będę już też chować do szklarni moje wciąż owocujące i kwitnące nawet truskawki. Trzymam je w wielkich donicach. Na zimę dołuje w szklarni i dodatkowo okrywam słomą... Gatunek taki, że może zmarznąć bez zabezpieczenia. A tego jednak bym nie chciała. Trochę będzie z nimi biegania, ale myślę, że warto... Kiedy przymrozek zetnie dalie, również będzie z nimi troszkę roboty. Skrzynie z suchymi trocinkami już sobie grzecznie czekają.

Zmiana jaka nastąpiła dotyczy nawożenia. Kiedyś stosowałam tylko obornik, był to krowi i koński, do jakiego miałam dostęp. Po namysłach zmieniło się to. Dołożyłam nawożenie jesienne. Wykonałam je w zeszłym tygodniu, nawóz dedykowany do roślin, kwiatów, drzew, krzewów, nawóz typowo jesienny. Na wiosnę będę stosować również obornik granulowany (namiary na bardzo dobre nawozy już dostałam)  i dodatkowo azofoskę i obornik oczywiście kurzy i króliczy. Skąd takie postanowienia? Już tłumaczę. Za dużo robali, paskudztw wyciągam z obornika takiego prosto od gospodarzy. Nie wiem, nie ingeruję skąd tam się to wzięło, ale to są szkodniki, które podgryzają korzenie roślin... Nie raz słyszałam, jak ogrodnicy przywieźli razem z Obornikiem turkcia do ogrodu. A pozbyć się go, naprawdę trudno. Na szczęście z nim nie mam problemu, ale z larwami, robalami już tak. Napracowałam się, żeby pozbyć się ich z ogrodu. Ale kto wie, co by było następnym razem. Więc postawiła sprawę jasno. Pracy też jest przy ładowaniu obornika, czas, paliwo, rozrzucqnie w warzywniaku, szklarni, pod kwiaty. Ale ile czasu potem pochłania walka z robactwem, dlatego postawiłam na obornik granulowany. Dostęp do obornika kurzego i króliczego mam na codzień...i do kompostu, którego robimy co roku. Myślę, że to w zupełności wystarczy. 

Dobrze, to na tyle mojego dzisiejszego biadolenia. W ogrodzie praca zawsze się znajdzie...A i jeszcze liście opadną. Jeszcze sobie odpoczniemy i zatęsknimy za tym... 💕😇

Do sedna. 

Trawy i hortensje na rabatach rządzą.... Kwitną sobie jeszcze różyczki, kocimiętki, perowskia....nawet moje supertunie dają sobie jeszcze radę. Niedzielne słoneczko tak rozświetlało rabaty, że nie mogłam się oprzeć, chwycić za telefon i napstrykać takich właśnie zdjęć....

 Ogród skąpany w jesiennym słoneczku...













Dzisiaj krótko 😉

Do następnego napisania. Pozdrawiam. Agata🙋‍♀️