Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Las. Pokaż wszystkie posty

grudnia 15, 2025

Podsumowanie Luty !!!

Podsumowanie Luty !!!

 Dzień dobry w poniedziałek !!!

Czas na kolejne podsumowanie miesiąca. Dzisiaj Luty !!! 

Miesiąc krótki, więc krótkie podsumowanie. Pamiętam - luty dobrze pamiętam. Były piękne, ciepłe dni , były i mroźne , malownicze dni. Ptaszki już nam ćwierkały a po lasach i nawet na drogach biły nam się koziołki. Wypatrywaliśmy przebiśniegów a te kazały nam czekać jednak na początek marca.

Luty był miesiącem spokojnym w ogrodzie. Pilnowaliśmy tylko by rośliny ,  które zimowały we folii czasem podlewać, i pamiętać o podlewaniu rododendronów i azalii. Po tych krzewach widać jak brakuje im wody. Liście się wywijają i już trzeba reagować. 

W lutym przycinamy tylko jedno pnącze - rdest auberta. Jest to potężne pnącze, które wymaga silnego , mocnego cięcia. A więc w tym najlepszy jest mój mąż. Podpory na te pnącze są mega solidne i wysokie, więc drabina odpada...najlepiej służy do tego dach samochodu i nożyce do cięcia żywopłotu. Rachu ciachu i po cięciu. W sezonie rdest ma silne, długie przyrosty i cudownie kwitnie, więc tworzy się nad przejściem piękna, biała, pachnąca, taka niczym kaskada białych kwiatów. Mąż i w sezonie najchętniej by te pnącze ścinał, bo spokojnie nie da się przejść przez furtkę 😂ale ma totalny zakaz jego cięcia. Rdest mógłby się obrazić. Nie wolno i już. 

Cięcie Rdestu Auberta wykonujemy już w lutym, obserwujemy pogodę, czyli kiedy jest okienko pogodowe - nie pada, nie są zapowiadane przymrozki. Wtedy działamy. Sprzątania sporo, więc najlepiej kiedy jest rąk do pomocy. 

To by było na tyle. Także w lutym, czyli zimą  doglądamy  kochani naszych roślin i zaglądamy do Agaty na kanał YouTube 🥰 


Dzisiaj zapraszam na krótkie podsumowanie lutego !!!

👉Tutaj

A przesuwając się dalej filmikami koniecznie zajrzyjcie do krainy miliona światełek i wejdźcie z nami do wioski św. Mikołaja 🥰

To wszystko znajdziecie na moim kanale !!! Agata 🙋 






maja 14, 2023

Maj bucha kolorami. Cz. II.

Maj bucha kolorami. Cz. II.
Hejka. Maj to przepiękny miesiąc. Najpiękniejszy. Tyle się wkoło dzieje. Wszystko budzi się do życia, jedne byliny dopiero wychodzą z ziemi, inne kwitną, jeszcze inne przekwitają...a gdy minie 15 maj.. Wtedy już dzieje się na poważnie dla nas, dużo pracy, dużo... Zwłaszcza w warzywniaku. Czynimy przedostatnie siewy, bo przecież jeszcze sieje się pod koniec lata. Ale o tym kiedy indziej. Siewy, przesadzanie i sadzenie w końcu do gruntu sadzonek pomidorów, papryka, wysianych na parapetach melonow, arbuzów czy ogórków. Nie śpieszy mi się z ich wysadzaniem do gruntu czy do szklarni. Na wszystko przyjdzie czas... A kiedy za oknem chłodno i deszcz, to tym bardziej, cieszyć się trzeba. Deszcz nawilży ziemię, podleje i w sam raz jak wrócą ciepłe dni można wyskoczyć z ciepłolubami do ogródka. Narazie sadzonki hartuje. To znaczy wyszoszę na dwór. I z każdym dniem wydłużam ich pobyt na słonku. A kiedy wietrznie i za mocno świecie słonko  stoją w zacienionym i osłoniętym miejscu. Warunki takie jakie będą miały w szklarni. 
Tymczasem z nieba się leje deszcz, ochłodziło się. Dla nas może nie fajnie ale dla roślin tak, mocno pogrzało przez dłuższy czas, sucho, kurzyło się niemiłosiernie za autem, więc  rośliny zmęczone... Odpoczną, nawodnią się... Niech pada...
A jeszcze kilka dni temu było tak...
Kwitną tulipany, krzewy, drzewka owocowe, bylinki, zazieleniło się cudownie... Uwielbiam tę zieleń i zapach skoszonej trawy... Tak już była pierwszy raz skoszona... I uwielbiam puszczać latawce.... Uwielbiam... 
Zapraszam na krótki spacer 😊
















Kiedy jeszcze kwitną tulipany a w słonku wyglądają cudnie.... Wtedy widać ich prawdziwy kolor... A po deszczu, i kiedy wrócą bardzo ciepłe dni, płatki odpadną. Więc to ostatnie takie tulipanowe fotorelacje.







Latawce, jak myśli, fruną, odlatują.... Jak kwiaty, które zakwitają i przekwitają. Zostają tylko wspomnienia i zdjęcia, jeśli zdążymy zrobić... By mieć czym nacieszyć oczy i powspominać jesienią czy zimą.... Niestety mój latawiec zakręcił się wkoło czubka choinki... Dzisiaj wygląda jak żywy, wielki motyl... Takiego cudaka to chyba nikt nie ma... Jak żywy 😉


Jak Tawuły szare... Kwitły przepięknie... Cóż przekwitły. Takie znowu napisze panny młode. I znowu trzeba czekać kolejny rok... Tak to się mają ogrodowe sprawy. 


To by było na tyle w poniedziałkowym, majowym wydaniu... Dnia 15 maja 2023 mamy deszcz, ochłodziło się po bardzo ciepłych dniach. Zagrożenia jakiekolwiek w ogrodzie minęły... Pora szaleć na Maxa... Ale kochani, ostrożnie.... 🤭 Trzymajcie się. I do usłyszenia w następnym majowym niekoniecznie poniedziałkowym wpisie. Pozdrawiam. Agata. 

października 30, 2022

Czosnek w ogrodzie i spacer po lesie.

Czosnek w ogrodzie i spacer po lesie.

 Hejka, mamy koniec października. Więc to jest świetny czas na sadzenie czosnku jadalnego do gruntu. Październik, początek listopada to dobry czas na siewy. Miejsce odpowiednio wcześniej trzeba przygotować, dać obornik lub nie, przekopać lub nie, ubić, koniecznie. Czosnek lubi uciekać w ziemię 😉 to wiadomo. Więc też nie ma go co za głęboko sadzić 😁 co roku nie dajemy obornika, nie rozrzucamy w warzywniaku więc dlatego piszę tak albo nie... W tym roku akurat dajemy, staramy się tak co kilka lat porządnie dowitaminizować warzywniak. Co roku nie jest potrzeba, bo jest zamiast obornika dużo innych dobrodziejstw które równie dobrze rozkładają się w ogrodzie... Mówię o skoszonej trawie, słomie a nawet chwasty.. O tak.. Wyrywam, zostawiam.. Też dobra ściółka. Aksamitki, które sadze w warzywniaku również zostawiam, przekopuje razem z korzeniami. Można i siać facelię, zboża, przekopywać... I tak przygotowane miejsce czeka sobie właśnie na czosnek. Miejsce na czosnek zmieniamy co roku, tym razem czosnek będzie posadzony po pietruszcze, marchewce  cukinii... Po czosnku, który wykopywalam latem posiane zostały buraki, kalarepa, koperek, sałata, jarmuż, rukola, rzodkiewka i szpinak... Plony były i nadal są, bo zielonego jeszcze sporo, bardzo zadawalające... Nawet dzisiaj skonsumowana została na obiad i bratowa pojadła, sałatka z tym zielskiem i rzodkiewką... U pychotka.. O tej porze, to szczęście 😻 Czosnek sadzimy co roku, mam też nasionka zebrane, kiedy latem zaczęły pąki kwiatów fajnie zasychać, pojawiły się nasionka i je pozbierałam. Na dniach chce je również jak czosnki wysiać bezpośrednio do gruntu. Za rok będą ala ząbki, wykopie, wysuszę, znowu posadzę i za dwa lata będą wtedy normalne główki. Trzeba kolekcje odmładzać, jak to się mówi...

W sobotę była fajna pogoda, świeciło słonko, więc po południu wyszliśmy do ogrodu z zamiarem posadzenia minimum 250 ząbków czosnku. Wiem, że to troche mało, bo w zeszłym roku posadziliśmy o wiele więcej. Myślę, że będzie dosadzanie, tylko muszę rozplanować jeszcze warzywniak, bo jednak zmiany nastaną.. Uprawa ogórków od kilku lat lepiej udaje się we szklarni i w wannie...mamy upalne lata a jednak posadzone w gruncie potrzebują więcej wody. A jak ja mówię, jak rozpieszczać to wszystkie rośliny, bo każde potrzebują wody, a deszczówka przy dłuższych suszach na długo nie wystarczy. Czosnek radzi sobie o wiele lepiej. No więc pograbione i do dzieła. Miałam dwóch pomocników. Maćka i Nele. Mój patyk do dziur ma już ładnych parę lat, trzyma się dobrze i mąż zrobił mi taką linijkoubijaczkę... Bo jak widział zawsze moje krzywe linie to niee wytrzymał i w zeszłym roku mi zrobił 😉😁🤭 hihi. Ja się bronie, bo do ogrodu okularów nie biorę, żeby mi nie spadły i się zbiją no i kłopot by był... Ale uważam, że przez te lata takich chyba aż takich krzywych linii to nie było. Hihi. No teraz to jest napewno różnica... Moja linijka się dobrze sprawdza. 😉

Czosnek my rozdzielili, no i poszli mierzyć 😁 posadzili. Ubili i teraz będzie trzeba przykryć słomą... Jakieś dodatki typu popiół napewno tu wylądują, był obornik, mamy zwierzyniec, to z góry pewno i też obornik wyląduje... Czosnek jeść też potrzebuje. Niech rośnie duży i ostry, jak to zawsze mówię. Ale nawet jak nie urośnie za duży to i tak to co ma w środku najlepsze, ostry jest, nie jak papryczka czili ale jest... No i kochani jest po co się natrudzić, tyle zachodu co roku z nim i tyle miejsca zawsze dla niego... Bo warto. Czosnek to najlepszy antybiotyk... Dba o nasze zdrowie... A jak wiecie my go zajadamy dzień w dzień, na surowo, i dodaje go do czego tylko mogę, lubimy kuchnie staropolską, więc do farszów mięsnych dodaje go sporo... Niech moc będzie z Nami 👊👊👊


I do dzieła 😉😉😉👊





Pewnie też gdzieś krzywo odmierzyłam 😁🤣 Ci faceci, pod linijkę 😉😁 jak się ma budowlańca w domu to czasami tak jest 🤭🤭🤭 najważniejsze, że posadzony i dobrze plonuje... Czosnek oczywiście 👊

Sobotnie plany wykonane, korzystając z pogody, pobiegałam jeszcze z taczką i pousuwałam słoneczniki. Ptaki dosyć szybko w tym roku pozjadały słonecznik. No w tym roku to nas naprawdę wyprzedziły, bo już było pusto. Moja alaszklarnia już sprzątnięta. Ogólnie zostało ściąć maliny, bo sezon malinowy u nas się skończył... Przyszły dosyć mocne przymrozki i tak kilka dni pod rząd kosiły co im stało na drodze,czyli praktycznie wszystko. Dziwię się troszkę, bo drzewko brzoskwiniowe jeszcze w liściach, choć wyglądają na mocno zmrożone, ścięte to wiszą na drzewie... Taka kolej rzeczy, tak szybko minęła wiosna, lato... Jesień też ma swoje uroki, też bywają piękne dni, jak sobota i dzisiejszy dzień... Długi spacer po lesie, wzdóż Bukówki... Uwielbiamy to miejsce, uwielbiamy tu wracać... Jest tutaj inaczej jak u nas w lesie, u nas taka mieszanka, tutaj panuje jakaś magia. Latem trafiliśmy na parkę łabędzi, dzisiaj to już spotkaliśmy całą rodzinkę. Piekny  to był  widok. 💓 Poobserwowaliśmy chwilkę i odeszliśmy. 





Nie obyło się oczywiście bez zdjęć, robionych przez moją córkę 😁




Miejsce w którym czas się zatrzymał... Totalny reset, głowa odpoczęła, i nogi się zmęczyły nie powiem od tych nadreptanych kilometrów. Jak zawsze powiem, BYŁO WARTO 😻😻😻

Czosnek posadzony, Spacer zaliczony 😁 działo się oczywiście więcej. O czym mam nadzieję kiedyś na blogu Ci opowiem. A tymczasem zbliża się 1 listopada. Stroiki poczynione... Dla nich, tych co nie ma wśród nas, ale są w naszych sercach. Dla nich od serca. Takie dla mnie najpiękniejsze 💓




To by było na tyle. Trzymajcie się ciepło i w zdrowiu. Do usłyszenia w listopadzie 🙋‍♀️

sierpnia 30, 2022

Ogród na tle lasu...

Ogród na tle lasu...

Hejka... No i mamy koniec praktycznie sierpnia. Ostatni, sierpniowy wschód słońca... Sami zobaczcie... A w tle las, drzewa, dużo brzóz, czeremchy, orzecha i iglastych, które są dookoła ogrodu... I po co mi sadzić drzewa??? 🤔😁Jak dookoła takie widoki...o każdej porze wygląda las pięknie... A wschodzące słońce tylko dodaje uroku... A. Teraz kiedy jesień zbliża się wygląda to magicznie, gdzieś daleko mgła, tu rosa, kropelki rosy na trawie, kwiatach, drzewach, paruje... Tam babie latu, tu pajecza sieć... Ogród jescze śpi, wszelakie bzyki śpią... Ale chwila i zacznie się ich pracowity, kolejny dzień... A my pospacerowaliśmy, tak od ranka sam na sam z przyrodą... 

















Oliwnik i jego super srebrzyste liście. Podobne jak u rokitnika. 

















Zrobiło się spokojnie... Na spokojnie planujemy kolejne prace, sprzątanie przesadzanie a nawet dosadzanie. Od tego jest jesień 😉 tylko ze tym razem o wiele mniej uprzątniemy. Lubię ten czas... A jeszcze jak słonko świeci, to już wogóle bajka. Drzewa, krzewy przy takiej ładnej pogodzie się fantastycznie przebarwiają... Nie kiedy deszcz, wtedy tego nie widać, bo albo wogole się nie przebarwią bo opadną albo zrobią to tak szybko, że nie zdążę zauważyć. Rok rocznie czekam na ogniste kolory liści sumaków, winobluszczu, trzmieliny, ambrowca... Do tego trawy, astry, marcinki i złotawe odcienie hortensjii i innych bylin, które nie sposób zpamiętać. No i jeszcze mało. Hihi. 

A tymczasem kochani jestem oczarowana kwiatami hibiskusa bagiennego...Na wiosnę został przesadzony, bo w zeszłym roku nie zakwitł. Zawiązał pąki, które odpadły... A dzisiaj, chyba za to, że sporo koło niego chodziłam, podlewałam, a nawet pogroziłam, zrobił mi niespodziankę i zakwitł... 

Hibiskus by linowy odm. Disco belle. 


Ma jeszcze 2 pąki... I tak jestem zachwycona. 😍😮 A czy zostanie w tym miejscu docelowo, to się okaże? 🤔

No i kochani jutro szkoła, dzieci wracają do przedszkoli. Wrzesień, jesień. Myślę, ba ja to wiem, że też będzie pięknie 😍 zobaczysz. Tylko uśmiechnij się  😉

To by było dzisiaj na tyle. Mam nadzieję, że spacer się podobał i spotkamy się za tydzień. Trzymaj się i do usłyszenia. Pozdrawim Agata.