Zapraszam z kawą ❤️

lutego 22, 2026

Grudzień w ogrodzie – czas spokoju, refleksji i zimowego odpoczynku. Podsumowanie 2025r.

 

Grudzień potrafi zaskakiwać. Bywa ciepły i łagodny, niemal jesienny, ale kiedy już przychodzi zima – trzyma mocno i nie odpuszcza. Tak było i tym razem. Początek miesiąca dawał jeszcze złudzenie spokoju, jednak szybko przyszła prawdziwa, sroga zima, która towarzyszy nam, aż do dziś.

Grudzień – miesiąc wyciszenia i przemyśleń

Grudzień to wyjątkowy czas. To miesiąc, w którym natura zwalnia, a razem z nią my sami. Krótsze dni, długie wieczory i cisza za oknem sprzyjają refleksji. To moment na podsumowanie sezonu ogrodowego, wspomnienia letnich kwiatów, zbiorów i pracy, która wypełniała każdy dzień od wiosny do późnej jesieni.

Ogród zimą – wszystko zabezpieczone i gotowe na sen

W ogrodzie grudzień oznacza jedno: wszystko zostało już zrobione. Rośliny są zabezpieczone przed mrozem, rabaty uporządkowane, narzędzia schowane. Drzewa, krzewy i byliny zapadły w zimowy sen – spokojny, głęboki, potrzebny.

Zima w ogrodzie to nie pustka, ale odpoczynek. To czas, w którym rośliny regenerują siły, aby na wiosnę znów zachwycać wzrostem i kwitnieniem. Pod śniegiem dzieje się więcej, niż mogłoby się wydawać.

Czas odpoczynku dla ogrodników i natury

Grudzień to również czas odpoczynku dla ogrodników. Po miesiącach pracy przychodzi moment, by zwolnić tempo, ogrzać dłonie przy kubku herbaty i spojrzeć na ogród z dystansu. Bez pośpiechu, bez planów „na już”.

To dobry moment na marzenia – o nowych nasadzeniach, zmianach, kolorach, które pojawią się w kolejnym sezonie. Zima uczy cierpliwości i pokory wobec natury. Przypomina, że wszystko ma swój rytm.

Zima, która uczy spokoju

Choć sroga i chłodna, zima niesie ze sobą coś dobrego – ciszę, porządek i równowagę. Grudzień zamyka pewien cykl i daje przestrzeń na nowy początek. Ogród śpi, my odpoczywamy, a pod powierzchnią ziemi powoli rodzi się kolejna wiosna.

Na koniec chciałabym zapytać Was, Drodzy Czytelnicy – czy ten rok był dla Was dobry? Czy ten czas miesięcznych podsumowań, do których wracałam przez zimowy okres, był dla Was chwilą zatrzymania, refleksji, może małym oddechem w codzienności? Mam ogromną nadzieję, że w tym zimowym okresie, gdy za oknem od Wigilii trzymała sroga zima, te wpisy wniosły choć odrobinę ciepła, koloru i spokoju.

Patrzę dziś w przyszłość z nadzieją. Wierzę, że nadchodzący sezon ogrodniczy wynagrodzi nam ten długi czas oczekiwania – śnieg, mróz i chłód. Że przyjdzie piękna, kolorowa wiosna, radosne lato pełne obfitych plonów i spokojna, barwna jesień. Tego właśnie Wam życzę – sezonu, który będzie cieszył oczy, serce i duszę.

Dziękuję, że byliście tu ze mną. Mam nadzieję, że moje słowa i obrazy ogrodu przyniosły Wam ukojenie, a może stały się też małą inspiracją do własnych ogrodowych marzeń i działań 🌱

P.S.

A że zima za oknem  odpuszcza, a prognozy zapowiadają utrzymujące się narazie temperatury na plusie, deszcze, śnieg a i mrozy nawet do połowy marca, to… spodziewajcie się kolejnych podsumowań. Tym razem zajrzymy do warzywniaka, bo jemu poświęciłam tej zimy zdecydowanie za mało uwagi. Skoro natura każe nam jeszcze poczekać, wykorzystajmy ten czas na wspomnienia, plany i ogrodowe historie 🌱❄️

Zapraszam na kanał YouTube 👉 TUTAJ

I oczywiście na krótki, grudniowy spacer.



























2 komentarze:

  1. Przyjemnie się czyta Twoje posty, robisz też piękne zdjęcia :) Rok 2025 mój domowy ogródek zakończył w pięknym stylu - alokazje zaczęły szaleć, wypuszczać kwiaty i za nic nie chcą odpoczywać haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie zobaczę kanał na YouTube

    OdpowiedzUsuń