środa, 29 czerwca 2016

Nasze trzy latka :-)

Witajcie, dziś mieliśmy małe świętowanko. środa, środek tygodnia,czemu by nie. Zawsze co roku obchodziliśmy naszą rocznicę "chodzenia" Robiliśmy sobie wtedy uroczystą kolacje, itp itd. Wszak niebawem to już 11lat stuknie..
A dziś kolejna rocznica, tym razem ślubu. Wirus w końcu mi odpuszcza, mogłam na spokojnie świętować na świeżym powietrzu :-) niestety dopadł mnie już drugi raz, trzeba będzie wziąć się porządnie za swoje zdrowie:-) No to grilujemy. Ale dzisiaj nie było typowego lenistwa. Na spokojnie trochę roboty w warzywniaku, nawet we dwoje coś utworzylismy! :-) a chwastów że głowa mała, tyle u nas deszczu napadalo, to i ruszyły. Efekty wspólnego tworzenia pokaże później :-) za to Nasza mała trójka czyli Nela biegała z ciocia Magdą, jak we dwie się dobiorą zabaw  nie ma końca :-)
I tak to mniej, więcej wyglądało, nasz wieczór :-)
Był kwadratowy torcik na zimno(spód na bb) , kiełbaski i skrzydełka prosto z grilla:-)  Po prostu, tak jak lubimy :-)



Na świeżym powietrzu wszystko pysznie smakuje, do tego kolory lata sprawiają że człowiek jest radosny i uśmiechnięty i szybciej wraca do zdrowia. 
Teraz czas na mały pokaz kolorów. A dokładnie to kwiatów, które otrzymałam od męża :-) bo przecież To dzięki niemu mam ogród, w którym rozwijam swoją największą pasję :-)

Róże okrywowe i czerwona pnaca:-) 

Kwitną hosty, a rozpoczynają pysznoglowki i nasturcje i tawulki, które urzekają piórkami. 

Pomału rozkwitaja juki, turki i nagietki. 

A w warzywniaku zajadamy już groszek, kwitną ogórki i 
dziś pojawił się kwiat tykwy, przepiękny :-) 
Rzodkiewki już też czas a truskawki już pożegnane. 
I moje ulubione, pomału szykują się do startu-hortensje. 
Budzą się też budleje, by swym zapachem zwabiac miliony motyli, jednoroczne rudbekie, floksy i po raz drugi kwitnąc będzie zlotlin:-) 

Na koniec popadal letni, krótki deszcz a potem wyszła piękna tecza:-) 
Ps. Co Waszym zdaniem przypomina drzewo przy domku, ale niestety rośnie po stronie sąsiada. 
Czekam na Wasze opinie:-) 
Dziękuję, że do mnie zaglądacie, zostawiacie miłe słowa. Witam też cieplutko nowych obserwatorów :-) 
Pozdrawiam i do usłyszenia :-) 















środa, 22 czerwca 2016

Pod koronami drzew :-)

Witam Was cieplutko w ten letni wieczór. W końcu mamy lato. Deszcze wiosenne sprawiły że ogród ozyl. A już była trawka spalona, upały dały się we znaki.! Wczoraj solidnie popadalo, a dziś skwar że ręce opadają, no sucho no, trzeba było ruszyć z konewka. Ale to sama przyjemność dbać o swoje roślinki a potem móc Cieszyć oczy kwiatami, zajadac warzywka z własnego ogródka i smakować owocowych pyszności. Owoców w tym roku ubyło, niestety przymrozek zrobił swoje. Przyszedł, napsocil i było trzeba pocieszyć się tym co zostawił.
Dziś poleniuchowalam sobie z corcia :-)lubimy tak, późnym popołudniem a nawet wieczorem...
Najpierw posiedzilismy pod sumakami, gdzie pomalutku rozkwitaja róże okrywowe i gdzie słychać buszujace pszczoły. Owoce sumakow słodko pachną, są miododajne, wspaniały przysmak dla pszczół. Nie wchodzimy sobie w drogę, one robią swoje, my swoje i nikomu krzywda się nie dzieje.


Siedząc strzeliłam fotki na wprost, czyli róże i hosty, na prawo  foliak i warzywnik
na lewo hamak. 
I na palcu usiadła mi biedronka :-) 
Żółta, dzika, leśna? Nie znam się :-) 
Ale fajnie, że zwierzątka mnie lubią, zwłaszcza ogromne ważki :-) 


Potem przeszliśmy do sadu. 
Pod śliwkami w tym roku zawisł hamak:-) 
Często tu leżakujemy :-) 
Coś nie grało Bablowi
Mój akitek tak wygląda gdy wyczuwa niebezpieczeństwo 


Rozpoczął się sezon jagodowy, stąd obawy psa, 
Na głównej drodze istna autostrada
Cisza miesiącami, a gdy rozpoczynają się jagody i grzyby to po prostu mamy tu ruch jak w Paryżu. 
Same tez wybraliśmy się zobaczyć co w lesie piszczy. 
A jagód oj jest, a to dopiero początek i zarobek, zapasy, i jagodzianki, pierogi.... Dużo by tu mówić. 

Co jeszcze u nas??? Oj sporo się dzieje. Ale to już nie pod koronami drzew. 
Np. surfinie cieszą mnie ogromnie. Ta ilość kolorów i ich wielkość jest oszałamiająca, kwitną liliowce a lilie zaczynają otwierać swoje nabrzmiale pąki. 

I niżej pierwszy czerwony kwiat róży pnacej, pachnie oględnie malinkowo. 

Przyjemny zapach po całym ogrodzie roznosi maciejka, słodkie ma kwiatuszki, nieprawdaż? 
A tykwa rośnie i rośnie, czas już na podpory. 
Zobaczymy co z niej wyrośnie. 
Co do tawuł jestem nimi zachwycona, rosną jak na drożdżach i w dodatku pięknie kwitną :-) 
Nie mogło ich zabraknąć w ogrodzie :-) 

Kochani to by było na tyle. Wytrwaliscie? 
W nagrodę mixik zdjęć letnich kwiatów, laja jest pierwszy raz u mnie, fantastyczne słoneczka :-) 
Kosmoski, turki i azalie letnie to obowiązkowe kwiaty na moich rabatkach. Jak się sprawdzą? 
O tym się przekonamy w kolejnych postach, gdzie już Was serdecznie zapraszam. 
Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia :-) 










środa, 15 czerwca 2016

Różany zawrót głowy.

Witajcie w tę piękny, słoneczny dzień. Po paru deszczowych dniach w końcu wyszło słoneczko, jest cieplutko i przyjemnie. Róże są czarujące, kwitną już nawet te, na które trzeba było długo czekać, bo aż do końca czerwca. A tu proszę... Deszcze zrobiły swoje.
Czas na zdjęcia :-) i wielka szkoda, że zapachu nie mogę Wam przesłać .







Bardzo spodobało mi się połączenie róż i lawendy.
U naszej blogowej koleżanki Hani Pater jak to zobaczyłam zapragnelam mieć tak u siebie. Dziękuję:-) 
Na efekt będę musiała troszku poczekać i zdecydowanie dosadzic więcej lawendy. 
Ogród czaruje nie tylko zapachami ale kolorami. Z dnia na dzień otwierają się różnokolorowe surfinie

I w końcu liliowece pomalutku otwierają pączki. 
Wieści z warzywniaka nie może zabraknąć :-) 
Wieczorem przyjemnie się spaceruje bo pachnie wtedy najintensywniej panna maciejka. 
A
Zdjęcia mówią same za siebie




I kilka innych nowinek. 
Nic dodać, biada ująć. 





Wszystko jest w jak najlepszym porządku, no prawie, oprócz chwastów, które po deszczach pchają się na potęgę. 
I też 
 zamiast lat dodawać... 
Ale ten czas leci. 
Ja o rok znowu starsza żegnam się z Wami. 
Uciekam do mojego różnego raju:-) 

Ps. Likier jajeczny też jest mojego wykonania. 
Po prostu uwielbiam go :-) 
Do usłyszenia. 












piątek, 10 czerwca 2016

Bez deszczu ; )

Witajcie.
piątek ,piatunio i znowu weekend.Dla jednych wyczekiwany dla innych mniej.Dla mnie osobiście wyczekiwany a czemuż to ? O tym w kolejnym poście .
A dziś zabieram WaS na długi spacer po ogrodzie.Po dwóch tygodniach biegania z konewka i wiaderkami ogród wygląda na tak :-) znowu wyczekujemy deszczu.
Zapraszam serdecznie ;) i witam cieplutko nowych obserwatorów ;)

Zacznę od mojego bukszpanowego serducha.Widoczny z każdej strony,tyle że maleństwo .

Przy wejściu do domu,czyli pod oknem kuchennym i inaczej pod okiem gospodyni :) 
Róże i Róża. 



Pośród róż rośnie sumak octowiec i dereń, narazie maleńki. 
Ukrytych pod padagrycznikiem, nie wiem czy dobrze napisałam, czyli pod kolorowymi liśćmi ukryte są inne kwiatki i bylinki, o tym to dopiero latem... 

A wracając do sumakow, mam ich 4 niewysokie drzewka, biorąc od nich szczepki powiekszylam sobie ich kolekcje. Rosną już nie jako drzewa a krzewy. 
Moje paskudy wypuścili o takie szaszunie. 

Idziemy dalej,kącik bylin cieniolubnych i samosiejek. 





A teraz zapraszam do warzywniaka. 

Kwitnie rukola i ziemniaczki. 
I co mnie zaskoczyło najbardziej, lekki szok. 
Kwitnie arbuz. 

Pośród warzyw jak co roku wysiewam aksamitki, i teraz doszła maciejka. Jest dosłownie wszędzie, tak jak turki, moje ukochane. 



Idziemy przed dom, do sadu dziś na chwileczkę. 
Kwitnie żurawina, nieźle musiałam się nagimnastykowac żeby zrobić kwiatku zdjęcie. Hihi
A reszta to przed wjazdem, tu zaprasza tawułka szara, która już przekwitla, tawuły i pecherznica. 
Pecherznica chyba wkoncu znalazła stałe miejsce, niestety fruwala po ogrodzie ciągle przesadzana słabo kwitla,. Chyba przed wjazdem jej dobrze, ma duży przyrost i narazie jednego kwiatka. 

Piękne bordo liście przykuwają jej uwagę, po prostu rarytas. 
I czarny, biały bez. Jest też berberys, Róża dzika i pomarszczona. 





Tak jak teraz uwagę przykuwają jasminowce, nie tyle widok, kochani co zapach, wojej słodko, zwlaszcza że jeden  rośnie przy altanie. 



A co zaczyna kwitnąc przy altanie? 
Surfinie, różnokolorowe. 


Jestem z siebie naprawdę dumna, wyhodować surfinie, to dopiero wow, czy komuś się udało??? Piszcie. 
Dziękuję za wspólny spacer
Na koniec Róża  dla mojej mamy Małgorzaty i dla wszystkich Gosiuniek jakie znam:-) 
Wszystkiego najlepszego z okazji imienin :-) 



Miłego dnia i udanego weekendu. 
Pa