Cześć. Dzisiaj podzielę się z Tobą moimi spostrzeżeniami na temat kwiatów jednorocznych, tych zbytnio nie wymagających. Aksamitki, Turki, śmierdzioszki są z nami od zawsze. Lubiła je moja babcia, mama już nie koniecznie. W geniach zostało, że ja je lubię. I ot tak nawet nie wiedząc, że mają super właściwości działające sieje je rok rocznie... Na temat ich siania poczytacie za moment.
Teraz o tych różowych. Gdy córka była malutka, lubiła róż. Nie ukrywam też lubię kolor różowy. Zdecydowanie na rabatach kwiatowych róż bardziej się sprawdza niż na mnie. Już nie jestem małą dziewczynką, ale różowe kwiaty bardzo lubię. W naszej głębi sporo tego różu, zwłaszcza latem... Wczesnym latem i późnym latem róż na rabatach króluje. Lubię kiedy kwitnie malope lub nawet ślaz się na niego mówi. Bardzo fotogeniczna roślinka. I jak każde inne lubi słońce i wodę. Nasiona kwiatów jednorocznych wysiewam na majówkę, jeżeli pogoda pozwoli. Jeżeli nie, to gdzieś w maju nasiona wszystkich kwiatów lądują w ogrodzie. A więc na pierwszy rzut kwiaty na sielankowo...
 |
| Malope |
Do kwitnących na różowo, zarówno niewymagających zaliczam godencje, nazywane też letnimi azaliami. Kwitną bardzo obficie i w grupie, dając niesamowite plamy na rabatach. Zaliczam tytoń ozdobny, który kwitnie w różnych odcieniach jak i gożdziki.
 |
| Gożdzik |
 |
| Tytoń ozdobny. |
 |
| Godencja |
Tak patrzę na zdjęcia w galerii i uświadomiłam sobie, że różowy jest piękny i nawet sporo go na naszych rabatach. Jednak zostało mi coś z małej dziewczynki. Inaczej powiem, spędzając czas w ogrodzie można zapomnieć o troskach, sprawach życia codziennego. Dlatego tak się czuję. Ale gdy wejdzie człowiek do domu już jest inaczej. I lepiej zdecydowanie bez wiadomości...
Dobra wiadomość to, że w końcu u nas pada, leje... Teraz to buchnie kwietniowa zieloność. Oj będzie się działo. Nie ma przymrozków bo pada, jest w miarę ciepło. Wiatr ustał, niech się dzieje pięknie.
I zapraszam na kolejne już nie tylko rożowiejości kwiatowe. Może kogoś zainspirują, albo przypomnę o ich istnieniu.
Nie mam tylko zdjęcia malw... A taka radość, bo wyhodowane z nasionka, i kwitły na różowo. Jakieś paskudztwo je dopadło. Będzie ich trzeci rok. Zobaczymy jak w tym roku sobie poradzi. Nie mam zdjęć wielu jednorocznych kwiatów i poproszę o podzielenie się ich istnieniem w komentarzu. Będzie to równie dla mnie może coś nowego?
 |
| Nagietek |
 |
| Tykwa odm. Sake. Pnącze szybko rosnące, kwiaty białe. |
 |
| Kolejny nagietek |
 |
| Aksamitki |
 |
| Naparstnice |
 |
| Nasturcje |
 |
| Dziewanny |
 |
| Starzec |
 |
| Petunie, surfinie z nasion |
 |
| Lobelie |
 |
| Pnącze białe, kolczurka klapowata |
 |
| Parzydło białe |
 |
| Szarłaty |
 |
| Kolejne aksamitki, turki |
 |
| Nemezje |
 |
| Słonecznik |
 |
| Nemezje |

Cały ten ogrodowy misz masz to normalnie jakiś kosmos... A kosmosy, czyli inaczej warszawianki wiecie że bardzo bardzo lubię jak aksamitki... Aksamitki czyli małe, pomarańczowe, niepozornie wyglądające pomponiki robią mega robotę, zwłaszcza w warzywniaku. Stoją na baczność, nawet od zaś mocnych ulew, rozkrzewiają się i służą jako nawet mały żywopłot, bariera, zwłaszcza dla ogórków, którym nie wolno wyłazić poza wyznaczony teren. Sporo go sieje zwłaszcza w warzywniaku i wzdłóż rabat, przy brzegu. Odstraszają nie tylko nornice ale robią wiele pożytecznego. A z ich kwiatków robi się napary. Zawierają jakiś związek silny, więc ja unikam picia. Wolę jak już pić herbatkę z kwiatów ogórecznika, który również raz posiany wysiewa się dookoła. Zdjęć brak. Turki, ich nasiona, takie patyczki, spokojnie robię kijkiem linie, wyznaczam linie i sieje. Nadmiar przesadzam. Zostawiam sadzoneczki co około 20 cm. Fajnia robi się wtedy gęstwina.Nasiona zbieram jeszcze przed przymrozkami, takie pierwsze nasiona, resztę nawet w czasie już przymrozków jesiennych. I nic strasznego. Wsypuje do pudełka po lodach i nie zamykam. Pudełko stawiam w kuchni na górnej półce. Raz kiedyś nasionka potrząsam. I sobie tak wysychają. Rozdaje, sieje i tak kręci się z nimi przygoda w kółka. Niby to samo sieje ale rok rocznie wygląda ogród i rabaty inaczej.
No to takiego kosmosu, ogrodowych, pozytywnych zawirowań Ci życzę.
Niech się sieje niczym koperek... Hihi. Kosmos się obroni. 😉
A jak się dzieje, niech się dzieje na moją korzyść... Czyli kolejny już zapowiadam post... O różowych kwiatach, krzewach, drzewach. Mam nadzieję, że mile zaskoczę. Trzymajcie się cieplutko. I do usłyszenia wkrótce.
PS. Kochani moje kolejne chciejstwa ogrodowe, jak mówi nasza Pani ogrodowa, podoba mi się te słowo. Mam nadzieję, że Iwonka nie obrazisz się, jak od czasu do czasu nazwę tak swoich ulubieńców ogrodowych. Na fotce te do których wracam, te których nasiona nie udało mi się zebrać lub nie zdążyłam. Czyli pstryk i posiejemy lada moment. Lada bo coś ten czas zdecydowanie za szybko pędzi.
Papa