Powered By Blogger

sierpnia 24, 2026

Druga połowa sierpnia w ogrodzie – rośliny, które kwitną, zachwycają i prowadzą nas w stronę jesieni.

Dzień dobry w poniedziałek 😉

Witam się dzisiaj z pochmurnego ogrodu, z deszczem po nocy, który pięknie podlał rośliny. Trochę się ochłodziło, ale na najbliższe dni zapowiadają jeszcze ciepło, więc lato zdecydowanie nas jeszcze nie opuszcza.

A jednak podczas mojego dzisiejszego, porannego obchodu ogrodu poczułam już delikatnie jesień w powietrzu. Wiecie, taki chłodniejszy wiaterek, pochmurne niebo, cisza… Nawet ptaszki jeszcze jakby spały.

I pomyślałam sobie, że to dobry moment, żeby pokazać Wam ogród w drugiej połowie sierpnia.

Bo właśnie teraz jedne rośliny powoli kończą swoje kwitnienie, a inne dopiero przejmują pałeczkę. I dzięki nim ogród nadal jest pełen kolorów.

🌸 Co jeszcze kwitnie w drugiej połowie sierpnia?

W moim ogrodzie nadal pięknie prezentują się floksy, budleje, hortensje bukietowe, rudbekie, jeżówki, hibiskusy i pojedyncze róże.

Rozkwitają również zawilce japońskie, powoli pokazują się astry, kwitną rozchodniki i kocimiętki.

Są też dalie, które potrafią zachwycać aż do września. Niestety wiem, że u nas pod koniec września mogą pojawić się pierwsze przymrozki i wtedy ich piękne kwiaty szybko się kończą.

Do przymrozków potrafią kwitnąć również rośliny jednoroczne. U mnie pięknie spisują się cynie, kosmosy, nasturcje, aksamitki, szarłaty a także kłosowce i przetaczniki.

No i oczywiście budleje – pachnące, pełne kwiatów i przyciągające do ogrodu mnóstwo zapylaczy i motyli.

Jeżówki i rudbekie to natomiast prawdziwe niezniszczalne rośliny. U mnie królują szczególnie te w intensywnych, żółtych kolorach. Jeśli szukacie roślin, które dobrze radzą sobie z suszą i nie wymagają ciągłego biegania z konewką, naprawdę warto zwrócić na nie uwagę.

🍂 A kiedy kwiatów jest coraz mniej?

Wtedy zaczynam jeszcze bardziej doceniać liście.

I chyba można powiedzieć, że liść jest kwiatem.

Są rośliny, które dekorują ogród nie tylko podczas kwitnienia. Ich największą ozdobą są właśnie liście – ich kolor, kształt i jesienne przebarwienia.

Jednymi z moich ulubionych są derenie i pęcherznice.

Derenie potrafią zachwycać przez cały rok. Wiosną przyciągają wzrok żywymi kolorami, latem pięknie kwitną drobnymi, delikatnymi kwiatuszkami, jesienią przebarwiają się, a zimą ich kolorowe pędy nadal zdobią ogród. Od jasnej zieleni aż po ogniste czerwienie.

Dlatego właśnie tak bardzo jestem na nie nastawiona i cały czas powiększam swoją kolekcję. Moja lista jeszcze nie jest zamknięta – nadal poluję na jednego derenia, a część nowych roślin jest już w drodze.

Podobnie pęcherznice. Piękne liście, kwitnienie, późniejsze przebarwienia… potrafią naprawdę odmienić rabatę.

Derenie jadalne również zasługują na uwagę. Nie tylko pięknie się przebarwiają, ale dają także zdrowe, jadalne owoce.

🍁 Rośliny, które jesienią pokazują swoje drugie oblicze

Jedną z roślin, którą szczególnie polecam osobom rozpoczynającym przygodę z ogrodem, jest świdośliwa Lamarcka.

Można prowadzić ją w formie krzewu albo drzewka. Ma jadalne owoce, które są naprawdę pyszne, a sama roślina nie jest tak wymagająca jak borówka amerykańska.

Wystarczy zapewnić jej odpowiednie warunki, a odwdzięczy się pięknym kwitnieniem wiosną, smacznymi owocami i wspaniałymi przebarwieniami liści.

Co ważne – jest samopylna, więc nie potrzebujemy drugiego egzemplarza do zapylania.

Świdośliwa jest też jedną z roślin, które bardzo długo utrzymują liście.

Podobnie zachwyca mnie ambrowiec amerykański. W pierwszych latach może rosnąć dość powoli, ale później potrafi naprawdę wystrzelić w górę. Jego liście są bardzo charakterystyczne i trochę przypominają liście dębu, choć są bardziej wyostrzone.

To właściwie roślina samoobsługowa, a jesienią potrafi zrobić prawdziwe widowisko.

Nie mogłabym nie wspomnieć również o sumakach octowcach, zwanych czasami „zemstą sąsiada”. 😉

U nas nie są aż tak ekspansywne, ale korzenie rzeczywiście potrafią być wszędzie. Gdybyśmy kiedyś chcieli je całkowicie usunąć, podejrzewam, że korzenie znaleźlibyśmy pod rabatami, przy oczku wodnym i nie wiadomo gdzie jeszcze.

Ale mimo wszystko – są przepiękne.

Takie nasze małe polskie palmy.

Jesienią ich kolory to po prostu cud malina.

Przepięknie przebarwiają się również klony, w tym klony japońskie, brzoskwinie, kaliny i trzmieliny oskrzydlone.

Te ostatnie szczególnie warto zobaczyć jesienią – kiedy zaczynają się przebarwiać, wyglądają naprawdę zjawiskowo.

Kolorów jesieni nie da się jednak do końca zaplanować. Wszystko zależy od pogody.

Jeżeli jesień będzie bardzo deszczowa, możemy nie zobaczyć tych intensywnych przebarwień, na które czekamy.

Ale jeżeli trafi się jesień z przelotnymi opadami, ciepłym słońcem i stosunkowo ciepłymi nocami, wtedy ogród potrafi wyglądać naprawdę bajecznie.

Pięknie przebarwiają się również indygowce i amfory – na intensywne, jaskrawe żółcie. Swoje jesienne kolory pokazują także jagody kamczackie i borówki amerykańskie. Ich przebarwienia są krótkie, ale bardzo intensywne.

🌳 A co z cieniem?

To kolejny temat, o którym chciałam Wam dzisiaj opowiedzieć.

Mam w ogrodzie miejsca, gdzie jest lekki półcień, ale mam też takie, gdzie przez kilka godzin praktycznie nie dociera słońce. I właśnie tam rosną rośliny, które mogą Was trochę zaskoczyć.

Moją top listę roślin do cienia otwierają brunerki – a właściwie rośliny, które u mnie sprawdzają się zamiast niezapominajek, bo te prawdziwe nie bardzo chcą u mnie rosnąć i kwitnąć.

Ogromnie polecam również hortensje kosmate i omszone. Mają bardzo dekoracyjne kwiatostany i świetnie sprawdzają się w cienistych zakątkach.

Ale największym zaskoczeniem są dla mnie hortensje bukietowe.

U mnie w totalnym cieniu rosną i kwitną naprawdę przeogromne.

I pewnie nie każdy by w to uwierzył, gdybym nie pokazała zdjęć.

Mam tam między innymi hortensje bukietowe odmiany Phantom. W lekkim półcieniu rosną natomiast u mnie Silver Dollar.

W cieniu i półcieniu dobrze radzą sobie również funkie, języczki, paprocie, serduszki okazałe i wspomniane brunery sercolistne.

W lekkim półcieniu mam też hibiskusy, a nawet róże.

Rosną tam również rozchodniki, chociaż niestety mają tendencję do pokładania się.

I żurawki.

To trochę zapomniane rośliny, a szkoda, bo sprawdzają się naprawdę rewelacyjnie. Potrafią dekorować ogród praktycznie przez cały rok. W głębokim cieniu będą oczywiście rosły słabiej, ale ogólnie dobrze znoszą takie warunki.

A jeśli chodzi o eksperymenty – próbowałam również ze słonecznikami. Niestety u mnie cień im nie posłużył.

Ale właśnie dlatego lubię ogród.

Zawsze można spróbować.

🌱 Czytajcie etykiety!

Jest jeszcze jedna rzecz, o której chciałabym Wam przypomnieć.

Kiedy kupujemy roślinę, warto sprawdzić nie tylko jej kolor kwiatów, ale przede wszystkim jak duża będzie za kilka lat.

Jaką osiągnie wysokość?

Jaką szerokość?

Jak szybko będzie rosła?

Kiedyś sama tego nie sprawdzałam i później biegałam po ogrodzie, próbując wszystko przeczesywać, przesadzać i ratować.

Dzisiaj już wiem, że warto zaplanować nasadzenia z wyprzedzeniem.

Z drugiej strony gęste nasadzenia mają też swoje ogromne plusy. Ziemia dłużej utrzymuje wilgoć, chwastów jest mniej i ogród właściwie sam się trochę reguluje.

Dlatego ja coraz mniej skupiam się na pieleniu, a coraz bardziej na… podziwianiu. 😉

🍂 Jesień w ogrodzie? Czekam na nią!

Jesień, szczególnie taka słoneczna, ciepła, z odrobiną deszczu, należy do moich ulubionych pór roku.

Uwielbiam wtedy pracować w ogrodzie, przesadzać rośliny, kombinować i spełniać swoje małe ogrodowe zachciewajki, które planowałam wiosną i latem.

Wczesna jesień jest do tego naprawdę świetna.

I jeszcze te wszystkie przebarwiające się liście…

Cisza, spokój, harmonia i taka odrobina melancholii.

Coś naprawdę wyjątkowego.

A najdłużej, bo właściwie aż do wiosny, dekorują ogród oczywiście trawy.

Ale o trawach będzie osobny wpis, ponieważ moje jeszcze właściwie nie kwitną. Niektóre ciężko zniosły zimę i sama jestem ciekawa, jak ostatecznie będą wyglądały w tym sezonie.

🌿 Każdy rok w ogrodzie jest inny

I to jest chyba jedna z najważniejszych rzeczy, których nauczył mnie ogród.

Nie ma dwóch takich samych sezonów.

Ten rok jest u mnie zupełnie inny.

Inne są kwiaty, inaczej rosną rośliny, inaczej się rozkrzewiają, inne są owoce, plony i warzywa.

Jeżeli jednego roku mieliśmy ogrom malin, nie możemy zakładać, że następnego roku również będziemy mieli ich pełne kosze.

Ogród cały czas nas zaskakuje.

I chyba właśnie za to go kocham.

🌸 Spełniajcie swoje ogrodowe zachciewajki!

Chciałabym Wam życzyć pięknej jesieni i spełnienia Waszych małych ogrodowych planów.

I przede wszystkim – spełniajcie je. Nie czekajcie zbyt długo.

Ja sama przez lata odkładałam zakup niektórych roślin.

„Jeszcze się zastanowię”.

„Może w przyszłym roku”.

„Może później”.

A później okazywało się, że roślina zniknęła ze sprzedaży i trzeba było czekać kolejny rok.

Dlatego dzisiaj, kiedy pojawia się okazja i naprawdę wiem, że chcę mieć daną roślinę w swoim ogrodzie – korzystam.

Niektóre rośliny trafiają do naszego ogrodu dopiero po kilku latach.

Po prostu czasami Agata za długo się zastanawia. 😉

A przecież ogród ma być również miejscem naszych małych przyjemności.

Więc spełniajcie swoje ogrodowe zachciewajki.

🌺 A co u Was?

Jestem bardzo ciekawa, co u Was teraz, w drugiej połowie sierpnia, najbardziej dekoruje ogród?

Co jeszcze pięknie kwitnie?

Co zaczyna się już przebarwiać?

I jak wyglądają Wasze supertunie?

U mnie oczywiście pięknie kwitną, choć nie rozrosły się tak mocno jak w ubiegłym roku. Nie stworzyły takich ogromnych, potężnych kul kwiatów jak wtedy.

Ale trudno.

Cieszę się tym, co mam.

Bo przecież właśnie tego uczy nas ogród – cieszyć się tym, co daje nam konkretny sezon.

Życzę Wam cudownego, pięknego tygodnia. ❤️

Dużo słonka tym, którzy go potrzebują i dużo deszczu tym, którzy na niego czekają.

Niech każdy dostanie od ogrodu dokładnie to, czego teraz potrzebuje.


Trzmielina oskrzydlona.

Języczka.

Rabata hortensjowa i przewaga kocimiętek.

Hortensje rosnące i kwitnące w cieniu.


Rudbekia naga wysoka.

Słoneczniczek szorstki.

Wkoło oczka wodnego - klon gingala, trawy, hortensje.

W duecie hortensja silver dolar i ketmia , hibiskus.

Dereń sibrika...bo czerwone pędy zimą.

Śmiałek darniowy , pierwsza kwitnąca trawa i mnóstwo szałwi lekarskiej, która się nie przebarwia, ale jest zimozielona.

Floks

Paprocie i padagrycznik- o białych liściach 

Sumaki octowce.

Hortensja tradiva


Bluszcz hedera- zimozielony 

Jeszcze kwitną różyczki

Widać już rozchodniki kwitnące.

Pęcherznica o bardzo elektryzującym kolorze latem, już zmienia kolory.

Pęcherznica diabolo, po obu stronach, tawuły szare, i jest tu trzmielina, w oddali brzoskwinia.

Kolejny dereń.

I kolejny, który był kupiony można rzec dwa w jednym, odmiana variegata przegrywa.

Na obrzeżach lasów przy domu mamy mnóstwo czeremchy- będzie dużo owoców, i te drzewa równie pięknie się przebarwiają, i brzozy, i dęby...


Rudbekia błyskotliwa

Kolejne hortensje.


Dalie- w tym roku bardzo słabo kwitną

Czy krwiściąg jest bardzo dekoracyjny +/- o tak...



Borówki amerykańskie

Brzoskwinia

Cynie

Winorośl japońska - czy będzie spektakularnie się przebarwiać ? Zobaczymy 

Świdośliwa

Tu jest bardzo trawiasto...



Dereń jadalny.

Klon

Winobluszcz pięciolistkowy - pięknie mieni się kolorami na jesieni...trwa to krótko, bo po pierwszych przymrozkach już zrzuca liście i robi się taki goły...

Naokoło mamy mnóstwo sosen, po których obie się mnóstwo chmielu...z nim walka to po prostu praca syzyfowa.


Oliwnik jako jeden z nielicznych drzew  nie zrzuca liści na zimę.

Funkie na jesieni po prostu świecą jak złoto 

Ambrowiec Amerykański 

Amfora.

Kalina koralowcowa.

Wierzba i brzoza.

Czekam na kwiaty u astrów jesiennych.

Jesienny widok.

Klon


Cynie 

I znowóż zapomniałam o aronii. Równie piękne przebarwienia.

Jagody kamczackie

Równie piękne przebarwienia u hortensji ogrodowych. Już je widać.

Do usłyszenia! 🌿🌸🍂 Agata 🙋🏼 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz