Wiosna w naszym warzywniaku zaczyna się od przygotowań – przeglądamy i ostrzymy narzędzia, aby prace przebiegały sprawnie i bezpiecznie. To czas, kiedy przycinam krzewy owocowe, aby zapewnić im zdrowy wzrost i lepsze plony.
Przygotowuję też starannie miejsce pod uprawę warzyw – wzbogacam ziemię kompostem i nawozami naturalnymi. To moment, w którym sieję i wysadzam pierwsze rośliny, dbając o regularne podlewanie. Jak wiecie, w naszym warzywniaku wiosna zaczyna się też od dalii – to symboliczny początek sezonu, który wprowadza kolory i radość. Niestety dla dalii miejsce mam tylko w warzywniaku. Jest ich sporo , więc wymagają sporo miejsca.
Nie zapominam także o kwiatach, które rok rocznie wysiewam między warzywami – aksamitki, nasturcje i kosmos są nie tylko ozdobą, ale i sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami. W warzywniaku nie brakuje też kwitnących ziół, ostróżek, goździków, dziewanny, potężnego kopru włoskiego i rabarbaru – bez nich trudno wyobrazić sobie pełny sezon.
Lato – pełnia życia warzywniaka
Latem zaczynają się już takie większe zbiory, a warzywniak tętni życiem. Marchewka prosto z ziemi smakuje jak na wsi, a owoce – truskawki, borówki, maliny – rozpieszczają nasze podniebienia. Pierwszymi owocami, które możemy smakować, są jagody kamczackie, następnie truskawki, maliny czarne, świdośliwy – maliny często dają radość, aż do przymrozków.
W tym okresie regularnie obcinam ostatnie liście u warzyw, aby owoce mogły w pełni dojrzeć. Po zbiorach przycinam również drzewa owocowe, dbając o ich zdrowie i przyszłoroczny plon. Warzywniak wypełniają szczypior, rzodkiewka, sałaty, fasola i wiele innych warzyw, a także kwiaty i zioła, które wspierają ekosystem ogrodu.
Jesień – porządki i przygotowanie do zimy
Jesień to czas intensywnych porządków. Zbieram ostatnie plony i przygotowuję warzywniak do zimowego spoczynku. Sprzątam donice po wysianych warzywach, wannę po rzodkiewkach i ogołacam grządki, na które znowóż będę przez okres zimowy dawać obornik od zwierząt...a z resztek warzyw tworzę znowu kompost.
W listopadzie kończę sezon wysadzeniem czosnku – ten krok daje mi pewność, że zimą i wiosną będziemy mieć własny, aromatyczny czosnek.
Gdy spadnie śnieg, warzywniak jest dodatkowo nawodniony, a śnieg chroni glebę i resztki roślin przed nadmiernym wymarznięciem.
Warzywniak – całoroczna radość i satysfakcja
Posiadanie własnego warzywniaka daje plony przez cały rok i zapewnia zapasy na zimę. Praca w ogrodzie wymaga czasu i wysiłku, ale satysfakcja, jaką daje widok zdrowych roślin, soczystych owoców i własnych warzyw, jest nieoceniona. To dobro, którego nie da się kupić za żadne pieniądze.
Każdy sezon w warzywniaku to także nauka i radość obserwowania natury – od wiosennych wysiewów, poprzez letnie zbiory, po jesienne porządki i przygotowania do zimy. To miejsce, w którym kwitną kwiaty, pachną zioła, a smaki prosto z grządki dają szczęście i zdrowie.
Na krótki spacer zapraszam 👉 TUTAJ
I na fotorelację oczywiście.!!!
Udanego sezonu !!! Agata 🙋


































Pięknie opisałaś rytm swojego ogrodu :) Lubię takie całoroczne spojrzenie na warzywniak, bo pokazuje, ile pracy i serca stoi za każdym plonem. Szczególnie ujęło mnie wplatanie kwiatów między warzywa, to nie tylko praktyczne, ale i bardzo malownicze :)
OdpowiedzUsuńDziękuję. Pozdrawiam
UsuńWitaj Agatko 🙂
OdpowiedzUsuńUwielbiam kwiaty, ale zdecydowanie marzy mi się mały ogród owocowo - warzywny, chociaż po Twoim opisie wnoszę że pracy nikomu nie zabraknie w takim miejscu 😉
Udanego marca,masz w planach zacząć teraz jakieś prace?
Gorące uściski 😘
Hej kochana. Plany na marzec ? Tak. Zaczyna być miękko. Więc w końcu wbije pergole na fasolę , ustawie wielkie donice typu trumna, które dostałam i po deszczach weekendowych jakie w naszych stronach zapowiadają ruszam z wysiewanie bobu, groszku oto.... pozdrowionka
UsuńHej kochana. Plany na marzec ? Tak. Zaczyna być miękko. Więc w końcu wbije pergole na fasolę , ustawie wielkie donice typu trumna, które dostałam i po deszczach weekendowych jakie w naszych stronach zapowiadają ruszam z wysiewanie bobu, groszku oto.... pozdrowionka
Usuńja jeszcze nie wystartowałam z ogrodem
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o mnie to ja tak bardzo pomalutku wszystko robię. Pozdrawiam
UsuńWow, zazdroszczę Ci tego warzywniaka! Zwłaszcza swojego czosnku :)
OdpowiedzUsuńNie trzeba. Pozdrawiam
Usuń