środa, 13 października 2021

Na jesieni...

Hejka, dzisiaj zapraszam na obiecany krótki spacer do lasu... Niestety, dookoła nas po ostatnim spacerku grzybków tylko kilka. Lato bez deszczu i tego mamy teraz taki nieurodzaj w grzybach. Na szczęście mam zapasy.. Spacer po lesie bardzo przyjemny. Choć to dopiero początek przebarwiania się liści. Następny spacer, już będzie inaczej. Część liści spada bo mrozi u nas w nocy, i nad ranem, czasami popada deszcz, mocniej zawieje... Jest zimno i ostatnie moje lilie nie zakwitły, mówie o liliach żabich. Zmarzły kwiaty lata, nawet aksamitkom się oberwało. Najodporniejszy okazał się rdest Auberta... Kwitnie w najlepsze, a przekwitnięte  kwiatuszki, stopniowo spadają na ziemię, tworząc biały dywan niczym śnieg w zimie. Trawy ozdobne się przepięknie przebarwiają, hosty i paprocie... Niczym rdzawe  w ogrodzie. Najpiękniej prezentuje się proso rózgowate..w końcu je widać na rabacie... Wcześniej przez delikatne chmurki kwiatów niewidoczne, a teraz ze względu na kolor liści już z daleka widać na rabacie... Stwierdzam, że jako solitier wyglądałoby znacznie lepiej...Jesień ma swoje uroki, to równie  piękny czas, po coś nam dany??? Więc go trzeba wykorzystać.











Dzisiaj już zdecydowanie inaczej wygląda... Przyjdzie czas, pokaże... 

A co w ogrodzie piszczy...


Hosty ścięte, bo rozsadzone... I przymiarki tulipanów na jednej z dłuższych rabat... 








Różom po przymrozkqch się oberwało... Tak jak winobluszcz, nie wygląda już jak na zdjęciach. Pogoda sprawia, że szybko opadają liście... Miał swoje 5 minut...





To był jego czas i paleta kolorów od wyboru do koloru..



Maliny mimo przymrozków owocują, a rodzynek? Czy dojrzeją... Się okaże. Ala szklarnia, niby ciepłej. Pomidory do uprzątnięcia jak to mówię... Ciepło luby już pożegnane. I znowu przyszło czekać do wiosny ☺️

A teraz jesienny czas, sprzątanie liści, ogniska, kominek, dużo więcej czasu dla rodziny, dla siebie, bo wieczory coraz dłuższe. .

I tego Ci ogromnie życzę.

Cudownego tygodnia. 



PS. Kącik przy oczku ukończony... I coś na deser dodatkowo mąż wykonał... Ale o tym w następnym poście.. Bo na jesieni to raczej tylko to ma służyć, by widzieć cokolwiek w ogrodzie... Ale latem... Hihi już będzie ciepło. Hihi zobaczymy. 
Trzymaj się więc ciepło. Pa


12 komentarzy:

  1. Jesienne przebarwienia są zachwycające. Na czerwono przebarwil się chyba nie bluszcz, a winobluszcz? Wygląda przepięknie.
    Moc serdecznosci przesyłam.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe że wkradła się gdzieś literówka... Tak winobluszcz, miał już swoje 5 minut... Teraz widzę trway i sumaki się pięknie przebarwiają... Ale ostatnio pada więc spektakl czasami będzie nieudany... Dość mocno wieje i sumakom spadają liście tak jak winobluszcz praktycznie ogolocony ale wiszą owoce... Cudnie. Pozdrawiam cieplutko i do uslyszonka.

      Usuń
  2. Kocham las, ale rzadko ostatnio tam bywam. Szkoda, że jest dość daleko. Ty masz na wyciągnięcie ręki i tego zazdroszczę(oczywiście pozytywnie). Twój ogród jeszcze całkiem, całkiem i jak zawsze zachwyca. Pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz kochana... No tak to jest... Ale trzeba pozytywnie do wszystkiego właśnie podchodzić... Dostajemy to co wysyłamy, a wszechświat nas słyszy pamiętaj... Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  3. Jesień to przepiękny okres w roku, te barwy... szkoda że już dosyć chłodno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zgadzam się... Już coraz chlodnieej...dziekuje z a odwiedzinki i do usłyszenia.

      Usuń
  4. Lubię czytać Twój blog, to trochę tak jak stronice kartki z czyjegoś życia..wciąga, pozdrawiam ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się u mnie spodobało. Bo tak jest Ania, życie, moje życie, nasze życie, odrobina znaczy pokazuje i od czasu do czasu napisze. Ppzdrawiam i do następnego napisania.

      Usuń
  5. Kocham te jesienne barwy. Nadają one porze roku swoistego uroku. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny jesienny las i Twój ogród. U mnie maliny całkowicie przemarzły i nie zawiązują już owoców.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luciu u nas też, niektóre maliny już zmarzly...trudno, taka pora... I stało się, upps przyszły te niechciane przymrozki. Pozdrawiam...

      Usuń