Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzec w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marzec w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty

stycznia 04, 2026

Jak to było w marcu !!!

Jak to było w marcu !!!

 Dzień dobry w 2026 roku. Na wstępie jeszcze raz chce życzyć każdemu, kto do mnie zagląda i czyta moje posty Wszystkiego Najlepszego - zdrowia, bo najważniejsze, dużo ciepła, radości, miłości , spokoju, samych uśmiechniętych, pozytywnych dni , owocnego roku ogrodowego , kolorowego, obfitego...i cudownych , wspierających osób wokół siebie. Spełniajcie swoje duże i małe marzenia, realizujcie cele , nie tylko ogrodowe. I nie przejmujcie się opiniami innych, miejcie swoje zdanie i swoje pasje, róbcie to co kochacie robić , spełniajcie się.

Ten pierwszy post w Nowym Roku zaczniemy od podsumowania marca ubiegłego roku. Jak to na moim blogu jest, takie podsumowania będę robić i koniec kropka. Mój blog, moje podwórko, mój ogród i nikomu nic do tego. Uwierzcie mi - w jednym wpisie to nie ma mowy żebym się zmieściła. Od groma mam zdjęć i filmów i za wszelką cenę, cenę bloga chce mieć je tutaj wszystkie. Każde podsumowanie miesiąca chce mieć w osobnym poście, wpisie i tego się trzymam od lat. Jest to dla mnie przejrzyste i zrozumiałe. A blog jest cudownym miejscem do tego , by te chwile zamieścić właśnie w nim. Wspaniała pamiątka i mam nadzieję, ogromną nadzieję, że przez wiele lat blogger nas nie zawiedzie. A my spokojnie będziemy mogli wracać do wspomnień. A Wam moi drodzy czytacze dziękuję za wyrozumiałość, wsparcie i obecność przede wszystkim na moim blogu. Są tu osoby które są obecne przy mnie i odwiedzają mnie od samego początku i tym osobom chce w szczególności gorąco podziękować. To dzięki wam rozwinęłam blogowe skrzydła i tak naprawdę to wy daliście mi kopa do działań i przemyśleń. Dzięki temu przekonałam się co jest dla mnie ważne jeśli chodzi o ogrodowe sprawy, jakie kwiaty pokochałam, jakich pragnę , a czego unikać, jakiego ogrodu ja potrzebuję i co lubię robić, i co będę robić , pielęgnować. Czyli , że znalazłam swoją ścieżkę ogrodową. Podziwiam oczywiście wasze piękne, doskonale , pięknie wypielone rabaty, idealne ogrody, które mają styl i harmonię, ale nasz ogród nigdy nie będzie nadzwyczajny, jak z katalogu, czy pod linijkę. Zawsze będzie mój , nasz, niedoskonały , nieskończony , wyjątkowy. Zawsze będzie inny. Ja osobiście lubię zmiany i póki sił , będę zmiany wprowadzać w ogrodzie...póki będzie sił będziemy się nim opiekować, póki będzie chęci będziemy robić wszystko, by był wyjątkowy. 

Nasz ogród jest inny, bo gdzie w marcu wiosna...u nas dopiero krokusy były. Gdzie w marcu ciepło powinno być, u nas zimno i był czas kopania , zmian ze względów prywatnych, choć nie powinno się wydarzyć. Przełom lutego i marca to była jedna , Wielka niewiadoma dla naszych rabat, warzywniaka. Ale ufff , udało się , załatwione, udokumentowane, mogliśmy działać...Mój ogród jest wyjątkowy i jakby mnie słuchał , bo chyba mnie słucha. Kiedy marzy mi się rabata, połączenia, nowe kwiaty. Hokus pokus , jej dzieje się magia. 

Marzec czasem zmian - połączenia rabat. Ogrom pracy, przesadzania traw, bylin, drzewek wieloletnich do donic. Z braku miejsca tak musiało się stać...zimno, marzec nie rozpieszczał ...ale te cudowne krokusiki , aż miło było popatrzeć. Wiosenne spacery, wpadki , upadki. Pamiętam ten mój nieudany skok przez rów. Ojej działo się... Nic dodać nic ująć. Mimo wszystko, mimo stresu , tego czekania, sprawy potoczyły się wspaniale. Jestem wdzięczna. Marzec nas obdarzył  mimo chłodnych , oschłych ludzi, którzy stanęli na naszej drodze.

Choć zaraz minie rok od tamtych wydarzeń serce podrywa do gardła, radość była ogromna , taka do nieba  mnie ogarnęła od pozytywnych wiadomości od męża.

Skakałam jak koza, mogłam działać, mogłam siać...

I się napracowałam...

Marcowe podsumowanie możecie obejrzeć 

TUTAJ

A krokusiki oczywiście zeszłoroczne na podziękowanie , że drogi mój czytaczu dotarłeś do końca. Serdecznie dziękuję i do usłyszenia w kwietniu 😁 na kwietniowym podsumowaniu oczywiście !!! 









Agata 🙋 

marca 24, 2025

Co tniemy na wiosnę w ogrodzie ?

Co tniemy na wiosnę w ogrodzie ?

 Dzień dobry. Dzisiaj o roślinach które tniemy pod koniec już nawet zimy, wczesną wiosną i wiosną.

Zdjęcia są aktualne i opisy pod zdjęciami do każdej rośliny.

Borówkę amerykańską ciąć już możemy nawet zimą w tak zwanym okienku pogodowym, kiedy nie ma mrozów zarówno w dzień jak i w nocy i oczywiście bez deszczy. To się tyczy wszystkich roślin odpornych, mocnych . Wycinamy stare gałęzie, które już owocowały, gałązki słabe i suche. Nawożenie rozpocząć najlepiej w kwietniu. Moimi zajmowałam się jeszcze zimą.

Jagoda goi. Lubi cięcie nawet kilka razy w roku. Jej jednoroczne przyrosty to nawet i trzy metry. Cięta w styczniu.

Maliny. Stare odmiany, tniemy nawet i jesienią. Ale patyki polecam na herbatki malinowe. Mamy czas tniemy jesienią, zimą i wiosną. Nic im nie będzie. Owocować i na tych pędach co już owocowały też by były owoce. Ale krzew nie miałby wyglądu. Zimy w naszym rejonie coraz słabsze i zauważyłam nawet nie zmarzły. Swoje obcinałam w styczniu.

Drzewka owocowe, krzewy owocowe. Według własnych doświadczeń i pogody. Im wcześniej tym lepiej. By nie płakały.

Perowskie ponoć przycina się najpóźniej. Swoje 3 sztuki musiałam przesadzić jesienią i już wtedy je mocno przycięłam. 

Zioła.

Powojniki. Swoje ścinam o połowę. Odmiany Montana nie tniemy. Swoją Montanie musiałam przesadzić więc ją skróciłam o jedną trzecią dla dobrego ukorzenienia.



Róże. Kiedy kwitną forsycje dopiero bierzemy się za przycinane róż. Moje już w takim stadium. Przycinałam je już tydzień temu. Mrozów mam nadzieję jako takich już nie będzie. Ogólnie to mi nie zmarzły jakoś mocno. Bardziej zajęłam się tymi pnącymi niż rabatowymi.

Kocimiętki. Usuwamy stare a młode już widać.



Przywrotniki. Trzeba usunąć te suche co zostało po zimie. Sekator będzie tu też potrzebny. Mocno trzymają się więc będziemy wycinać niż ciągać i uszkadzać całą roślinę. Nie chcę naruszać korzeni.

Trawy. Tutaj miskanty chef Red, grzebieniasta i dalej rozplenice.

Rdest Auberta. Mocne cięcie mojego męża. Koniec lutego początek marca 

Hortensje bukietowe nie boją się nawet zimowego cięcia. Sprawdziłam. Tnę swoje już w styczniu, ale coraz bardziej jestem za tym by je ciąć i na jesień
 Suche kwiaty są wszędzie. Oczko całe na dnie w kwiatach. Będzie co zbierać. Przychodzą wiatry i wtedy kwiaty latają po całym ogrodzie. Co by nie mówić jak i liście traw
 Jest to samo. Nawet u związanych.

Rozchodniki. Usuwamy to suche. Kapustki już widać pięknie. To dobry czas i na dzielenie roślinek.


Można usunąć suche  kwiaty pięciornika.

Winogrona. Nasze w tym roku późno przycięte. Mocne cięcie w tym roku skrócone o jedną czwartą wysokości. Udało się. Pnącze nie płakało.

Kolejny rozchodnik. Wersja czekoladowy. Usuwamy suche badyle.

Jeśli chodzi o trawy stipy, zdania są podzielone. Jedni przycinają , jedni nie. Zimą w naszych rejonach są już coraz słabsze. I jak widać moje trzy są w świetniej formie. Nie będę przycinać. Po prostu je wyczesze. 

Rokitnik. Usuwamy suche.

Liatra.
 Wycinamy, usuwamy suche.

Katalpa. Jeśli cięcie wykonamy za drugim, trzecim oczkiem na gałęzi pozbywamy rośliny kwiatów. U mnie w tym roku wycięłam tylko te gałęzie które psują koronę. Katalpa wyprowadzana na pniu. Zostawiam najdłuższe gałęzie na kwiaty.

Trawy. To jest jedna z traw. Miskant olbrzymi. Strasznie rozrabia. Na początku roku już go wycięłam.

Budleja Dawida. Myślę, że nie ma potrzeby przycinania jej nad ziemią krótko . Kiedyś tak przycinałam 20, 30 cm. Krzewy po dwa,  trzy metry. Myślę , że te silne cięcie jest niedobre. Wycinamy w końcu wszystko do pni u starszych krzewów. Kiedy roślina przymarznie, nie ma już z czego wypuścić. Dlatego od kilku lat swoje tylko robię obchód i wycinam naprawdę niewiele, usuwam suche, zmarznięte gałązki. I to tyle. 

A na deser zawsze zostawiam ostatnie do cięcia lawendy. Staram się formować z nich kulki. I patrzę by zostawiać żywe. Nie wycinam do suchego. No z czegoś roślina no musi puścić. Więc nie ma co się dziwić , że wcale nie wypuszczają. 


Hortensje Anabelle. To te  krzewy o ogromnych białych kwiatach. Kiedy ciąć. ??? Można i jesienią, można i w marcu. Swoje przycinam w marcu. I to nie do ziemi. Dlaczego roślina ma się właśnie wysilać i na nowo wytwarzać takie grube gałęzie? , skoro już je ma ??? Też się już nad tym zastanawiałam.  Przycinam swoje Anabelle jak na zdjęciu. Zostawiam dużo pąków. 


To by było na tyle.

Jeśli chodzi o cięcie roślin każdy z nas wie, zna swoje rośliny , obserwuje pogodę i kiedy takie cięcia wykonywać. Czy się śpieszyć ? To wszystko zależy właśnie od ogrodu. 

Dla przykładu. Dużo hortensji mam na rabatach pośrodku i z tyłu rabaty, mam dużo roślin cebulowych i dlatego staram się jak najszybciej przycinać swoje krzewy. Wiecie jak teraz ciężko by było tam dojść ??? Jest po prostu wszędzie dużo zieloności tulipanów, żonkili, narcyzów. Podeptać tego bym nie chciała.

Ps. Wspomnę jeszcze o hibiskusach drzewiastych. Są też bylinowe. I te są najlepsze. Zero przy nich roboty. 

Drzewiaste. O tych wspomnę. Mocne cięcie w lutym. U mnie było. I czy faktycznie się opłaciło.??? Zobaczymy jak zakwitną. Wyprowadzam swoje hibiskusy w formie drzewka na pniu. Czy się uda??? O tym napewno będę pisać. 

Obcinamy , wycinamy też jeśli ktoś na zimę zostawia suche badyle floksów ( już ruszyły z wegetacją, z ziemi wychodzą takie zielonkawo- fioletowe listki ) i lilii. Część patyków od lilii zostawiam dla takiego oznaczenia na rabatach , gdzie co jest. Gdybym coś chciała dosadzić, a zdarza się , wiem wtedy gdzie są lilie i ich nie uszkodzę. A zdarzało się i uszkodzić niestety i z kwitnienia nici. Te długie suche łodygi lili czasem trudno wyciągnąć z ziemi, czasem można i z cebulkami , czasem się uda wyłamać a najlepiej wziąć sekator. 

Tymczasem słonecznego , ciepłego , bez przymrozków  tygodnia życzę i sekatory w ruch. Działamy 💪 

Do usłyszenia 🙋 Agata

marca 10, 2025

Marzec !!!

Marzec !!!

 Dzień dobry w marcu. Wiosna zbliża się wielkimi krokami. Wiosna coraz bliżej...

I dzisiaj kilka kadr, że już coraz bliżej ta wiosna jest. Ciepło, mrozy odpuszczają czasem w nocy,  słoneczko od kilku dni sprawia, że aż chce się wyjść, spacerować i nawet troszkę podziałać. Bądźcie ostrożni i czujni, takie skoki temperatury mogą zaszkodzić. 









Krokusy na trawiasto- mchowej polanie się jakoś uchowały. Widzę jednak, że z roku na rok znikają. Jest ich coraz mniej.

Pąki na krzewach, drzewach nabrzmiewają a u dereni jadalnych nawet pękają. Ptaki śpiewają, słoneczko pięknie świeci od rana, przymrozi czasem, co do maja a być może i do czerwca będzie naturalnym działaniem. Skoki temperatury nie są dla nas dobre więc dbajcie o siebie.







Kolejny sezon, rok w ogrodzie uważam za rozpoczęty. Kolejne wpisy już tylko na bieżąco z ogrodu w lesie. Pomyślności życzę i wytrwałości. Do usłyszenia. Pozdrawiam. Agata 🙋