Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród w październiku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ogród w październiku. Pokaż wszystkie posty

października 27, 2025

Ostatni poniedziałek października.

Ostatni poniedziałek października.

 Dzień dobry w poniedziałek. Witam w ostatni , październikowy poniedziałek. 

Chyba zmiana czasu tak na mnie działa , że nie dowierzam , że kończy się październik.

Prace ogrodowe zbliżają się ku końcowi , choć powiem, że nawet podczas wyjścia na spacer, obchód , coś będzie chciało się podziałać.

Poranek ponury, wietrzny, kolorowy ... Ciekawa jestem jaki to będzie dzień !!! 

W kolejce do posprzątania czekają kupy liści, sprzęty czekają do okrycia na zimę i czekają wciąż cebulki do posadzenia, czosnek, lilie , tulipany. Czosnek jadalny sadzę w listopadzie a i warzywniak glebogryzarką będzie ogarnięty dopiero zimą, gdyż będę co tydzień tam zwozić obornik od zwierząt. Glebogryzarka zrobi za mnie robotę , jak i z malinami. To jest praca dla dwóch a może i dla czterech osób. Maliny zostawiam na osobny wpis. 

Po zmianie czasu przyznam , że muszę się sama przestać. Kilka dni i będzie już ok. 

A tymczasem w naszej głębi jest  inaczej, w żadnym innym ogrodzie tak nie zobaczycie. Krzewy bez owoców, bo zjadły już ptaki, drzewa i krzewy bez liści , bo już dawno mieliśmy mrozy, byliny przypalone od mrozów, mnóstwo liści, które wylądują na rabatach i dookoła las, który, aż zaprasza na spacer. Wytrwale dekorują już widokami późnojesiennymi trawy i hortensje , które są tak suche, że część usunęłam. Dekoruje dereń, sumaki, słoneczniczek wierzbolistny, ambrowiec i azalia. 

Przycinam hortensje bukietowe, tak , już robię wiosenne porządki 😂 

Liście mogłyby być zebrane kosiarką, ale jeszcze myślę będą. Te rozrzucone na rabatach dodatkowy plus, okryją rośliny na zimę i się rozłożą.

Zapraszam na spacer, gdzie ogród pokazuje bez filtrów i słońca, bo go zwyczajnie brak. Czapka, kurtka , gorący kubek herbaty i możemy iść.. 





Ambrowiec 

Kalina


Tu powstaje nowa rabata na kartonach.




Azalia

Dereń

Za siatką czeremchy.

Sumaki

Słoneczniczek wierzbolistny 

Szałwie lekarskie na okrągło tak wyglądają , nawet zimą. Kiedy potrzebuje, wychodzę i biorę. 


Padagrycznik.




W warzywniaku już zmiany poczynione. Już ląduje tu nawet obornik.


No, no te pnącze kokorniak to nie dość , że piękne to jeszcze mega brudzące. Jego liście są wszędzie.




Ta rabata praktycznie jest  uprzątnięta do wiosny. W grudniu na połowę wysokości chce ściąć hortensje Anabelle. Hortensje bukietowe już obciąłam. A i chcę  dosadzić tu lilii i tulipanów i czosnków. 

To by było na tyle.

 Miło mi też  będzie, jeśli odwiedzisz mnie na moim kanale 

👉 YouTube 

Na moim kanale codziennie udostępniam relacje. Ostatnim zainteresowaniem cieszą się nowe rośliny w naszym ogrodzie i owoce akebii. Jeśli jesteś ciekaw, gorąco zapraszam.


Przyjemnej pracy życzę w ogrodzie. I do zobaczenia w listopadzie . Agata 🙋

stycznia 27, 2025

Październik i jego uroki.

Październik i jego uroki.

 Dzień dobry. 

Witam na kolejnym podsumowaniu. 

Dziś październik. Jak na ten miesiąc był to bardzo piękny miesiąc, równie kolorowy, ciepły i bogaty w plony. Zapraszam na fotorelację.  Opisy w miarę pod zdjęciami.


Trawy jesienią są zachwycające, zwłaszcza rozplenice. Kawa czy herbata w takim otoczeniu smakuje wyśmienicie.

Dyn ozdobnych było całkiem sporo.








Najpóźniej w naszym ogrodzie rozkwita topinambur. W naszych stronach funkcjonuje jako dzika pyra. Świetny do nasadzeń jako żywopłot jednak bardzo ekspansywny. Posadzić cztery pyry wykopać kilka taczek. Uważaj. Jest ekspansywniejszy od perzu.










Trochę zdziwiona byłam ponownym kwitnieniem kokorniaku. 















Nasza marchew prosto z gruntu.



Tak ciepło to i motylki latały.






Zdążył zakwitnąć miskant olbrzymi.



Było bańkowo.

Ambrowiec.

Sumaki.

I ulubione po tym wszystkim krokiety ze szpinakiem i sererem. Jak to się u nas mówi. 

Październik zdecydowanie miesiącem traw i przebarwiających się roślin, krzewów, pnączy. Rok rocznie fascynacja trawami, przebarwiającym się klonem, ambrowcem, funkiami, winobluszczem czy sumakami. Każdego dnia było inaczej, wciąż kolorowo i ciepło. Nie codziennie , ale warzywniak czasem wzywał , były wykopki dalii i marchewki. Na koniec wykonywanej pracy zawsze coś fajnego wleciało na stół...Dzieci mają ten dar 🥰🥰🥰 

Jesień zdecydowanie była piękna tamtego roku. Mam nadzieję, że i w tym roku pogoda dopisze i zdążymy nacieszyć się takimi widokami, przebarwiających się zwłaszcza roślin. Kolory nieziemskie i fascynujące. 

To by było kochani na tyle na dziś. Trzymajcie się ciepło. Udanej końcówki stycznia. Serdecznie pozdrawiam. Agata 🙋🙋🙋