Hejka, dzisiejszy post o bylinach... O moich sprawdzonych kwiatach, które niezawodnie rok rocznie kwitną i z roku na rok mam ich coraz więcej. Wspaniale się przyjmują, są odporne na mrozy, susze a nawet kiedy psocą przy nich koty. Część bylin wycinam prawie, że do ziemi już jesienią a większość zostawiam dla ozdoby do wiosny. Zasuszone kwiaty pięknie wyglądają na rabatach, zwłaszcza te opruszone śniegiem... Mamy za oknem piękną zimę, śnieg oblepił krzewy i drzewa. Wygląda jak w bajce. Bajka, bajką ale jazdę w śnieżycy miałam już zaliczoną a na asfalcie nic, nikogo, ślisko, biało i sypało... Niefajnie, niebezpieczne, dlatego proszę uważajcie na siebie. A tymczasem byliny pod białą pierzynką, młode sadzonki szałwi, jeżówek pod białą pierzynką. Mam nadzieję że przetrwają do wiosny, bo z mojej winy, znaczy zapomniałam i dopiero w lipcu wysiałam nasionka... Dosyć fajne sadzonki urosły a listki szałwi wykorzystałam już nawet w kuchni... Bardzo aromatyczne są liście i lecznicze. Więc trzymajcie kciuki żeby się udało. Z bylin poprzycinałam floksy. Bo te najczęściej łapią mączniaka...zaraza bardziej lubi te kwiaty niż ogórki. Dobrana z nich para. Floksów mam sporo, więc myślę że to dobry patent, by mieć je w ogrodzie i siać w pobliżu ogórki... Floksy kwitną a ogórki pięknie owocują. I wszyscy zadowoleni.
 |
| Floksy |
Floksy to jedne z moich ulubionych kwiatów, kwitną obłędnie każdego roku i z roku na rok jest ich coraz więcej.
 |
| Floksy |
Kolejne ulubione byliny, kwitnące rok rocznie to przetaczniki i hyzop. Uwielbiają je bzyki. I kiedy kwitły nie było dnia, żeby nie odwiedził je motyl czy pszczoła.
 |
| Przetaczniki i mikołajek na przedzie, również bylinka |
 |
| Hyzop lekarski |
Wiele moich bylin jest miododajna a nawet powiedziałabym większość bylin jest miododajna. Różne owady, motyle kolorowe odwiedzają nasze rabaty i nie tylko przycupną na bylinach. Na moich rabatach znajdują się odętki, które niestety zostały ujarzmione, ponieważ bardzo potrafią kłączami rozłazić się pod ziemią, ostróżki, rutewki, rozchodniki, funkie, brunery,lawendy, języczki, rudbekia a nawet budleje. Te rośliny wieloletnie, wygladające jak małe krzaczki czy krzaczory zaliczmy do bylin... Jedni zaliczają jedni nie. Zdania są bardzo mocno podzielone. Te kwiaty jak każde inne lubią słońce, ciepło, wodę i nie pogniewają się, kiedy dostaną dobrego nawozu. Odwdzięczą się bujnym kwitnieniem. Moje byliny nawożę przekompostowanym obornikiem... Kwitną wspaniale.
 |
| Ostróżki |
 |
| Goździki |
 |
| Serduszka okazała, bylina, która zamiera na zimę. |
 |
| Dzwonek |
 |
| Lawenda |
 |
| Słoneczniczek wierzbolistny |
 |
| Słoneczniczek |
 |
| Funkie |
 |
| Malwa |
 |
| Brunerka |
 |
| Języczka |
 |
| Rudbekia naga |
 |
| Liatra |
 |
| Rutewka |
 |
| Rudbekia |
 |
| Rudbekia |
 |
| Przegorzan |
 |
| Szczypiorek czosnkowy |
 |
| Jeżówka |
 |
| Odętka |
 |
| Języczka |
 |
| Rozchodniki |
 |
| Budleja, którą ścinam nisko na wiosnę, około 20-30 cm nad ziemią |
 |
| Hibiskus bylinowy |
 |
| Astry, Marcinki |
I trawy, bardzo je lubię, choć w tym roku nie zakwitły tak obficie albo inaczej nie zdążyły zakwitnąć a dzisiaj stoją oblepione śniegiem. Cóż widocznie lato im było za upalne i zdecydowanie potrzebują więcej wody. Młode sadzonki potrzebują więcej czasu, czasami dwa a nawet trzy lata, by się ładnie zakorzeniły i bujnie zakwitły. Ogród to zadanie dla cierpliwych.
Ale nie o kwiaty traw chodzi, tylko te zieleń... Kwiaty i tak wykorzystane zostały do stroików i wianków, które ostatnio poczyniłam... Uważam, że to fajna odskocznia od codziennych obowiązków, gonitwą... Wiankowanie to coś co lubię, coś co sprawia, że zapominam o całym świecie i po prostu to robię. Czasami dzieci też ze mną podziałają a czasami czekają na efekt końcowy... Ostatnio poczyniony wianek jesienny,ktory zdobi drzwi wejściowe. Wianek zdecydowanie nie bylinowy, ale z odrobiną kwiecia traw i ususzonych kwiatów hortensji, które uwielbiam.

Zrobiło się kolorowo na blogu prawda??? Wróciło lato, Tymczasem realia inne... Za oknem śnieg. Pomroziło, było nawet minus 10, na szczęście ogród pod białą pierzynką. Bylinki zabezpieczone i będą grzecznie czekać do wiosny... I cebula ozima, którą miałam zamiar posadzić wczoraj a tu zonk, bo od rana zaczął padać śnieg hihi. Myślę, że to aura tymczasowa. Dawno nie padało, a śnieg stopnieje przybędzie wody... I wróci jesień... Może na święta będzie tak biało, bialusieńko, byłoby fantastycznie.
Nie było śniegu o tej porze w zeszłym roku... Jaki to mamy zmienny klimat!!! Byliny też wyglądały na rabatach inaczej. Ogród z roku na rok się zmienia, to jest cudowne... Cieszę się, bo zaskakuje mnie to i bardzo podoba. Chętnych zapraszam na zeszłoroczne bylinowe podsumowanie, sami ocenicie czy się zmieniło czy nie.
Byliny 2021
Życzę zdrowia, ciepełka i uważajcie na siebie. Pozdrawiam. Agata.
PS. Kolejny post dla cierpliwych ogrodomaniaków... O magnolii dereniach i rokitniiku. Do usłyszenia 🙋♀️