Dzień dobry w 2026 roku. Na wstępie jeszcze raz chce życzyć każdemu, kto do mnie zagląda i czyta moje posty Wszystkiego Najlepszego - zdrowia, bo najważniejsze, dużo ciepła, radości, miłości , spokoju, samych uśmiechniętych, pozytywnych dni , owocnego roku ogrodowego , kolorowego, obfitego...i cudownych , wspierających osób wokół siebie. Spełniajcie swoje duże i małe marzenia, realizujcie cele , nie tylko ogrodowe. I nie przejmujcie się opiniami innych, miejcie swoje zdanie i swoje pasje, róbcie to co kochacie robić , spełniajcie się.
Ten pierwszy post w Nowym Roku zaczniemy od podsumowania marca ubiegłego roku. Jak to na moim blogu jest, takie podsumowania będę robić i koniec kropka. Mój blog, moje podwórko, mój ogród i nikomu nic do tego. Uwierzcie mi - w jednym wpisie to nie ma mowy żebym się zmieściła. Od groma mam zdjęć i filmów i za wszelką cenę, cenę bloga chce mieć je tutaj wszystkie. Każde podsumowanie miesiąca chce mieć w osobnym poście, wpisie i tego się trzymam od lat. Jest to dla mnie przejrzyste i zrozumiałe. A blog jest cudownym miejscem do tego , by te chwile zamieścić właśnie w nim. Wspaniała pamiątka i mam nadzieję, ogromną nadzieję, że przez wiele lat blogger nas nie zawiedzie. A my spokojnie będziemy mogli wracać do wspomnień. A Wam moi drodzy czytacze dziękuję za wyrozumiałość, wsparcie i obecność przede wszystkim na moim blogu. Są tu osoby które są obecne przy mnie i odwiedzają mnie od samego początku i tym osobom chce w szczególności gorąco podziękować. To dzięki wam rozwinęłam blogowe skrzydła i tak naprawdę to wy daliście mi kopa do działań i przemyśleń. Dzięki temu przekonałam się co jest dla mnie ważne jeśli chodzi o ogrodowe sprawy, jakie kwiaty pokochałam, jakich pragnę , a czego unikać, jakiego ogrodu ja potrzebuję i co lubię robić, i co będę robić , pielęgnować. Czyli , że znalazłam swoją ścieżkę ogrodową. Podziwiam oczywiście wasze piękne, doskonale , pięknie wypielone rabaty, idealne ogrody, które mają styl i harmonię, ale nasz ogród nigdy nie będzie nadzwyczajny, jak z katalogu, czy pod linijkę. Zawsze będzie mój , nasz, niedoskonały , nieskończony , wyjątkowy. Zawsze będzie inny. Ja osobiście lubię zmiany i póki sił , będę zmiany wprowadzać w ogrodzie...póki będzie sił będziemy się nim opiekować, póki będzie chęci będziemy robić wszystko, by był wyjątkowy.
Nasz ogród jest inny, bo gdzie w marcu wiosna...u nas dopiero krokusy były. Gdzie w marcu ciepło powinno być, u nas zimno i był czas kopania , zmian ze względów prywatnych, choć nie powinno się wydarzyć. Przełom lutego i marca to była jedna , Wielka niewiadoma dla naszych rabat, warzywniaka. Ale ufff , udało się , załatwione, udokumentowane, mogliśmy działać...Mój ogród jest wyjątkowy i jakby mnie słuchał , bo chyba mnie słucha. Kiedy marzy mi się rabata, połączenia, nowe kwiaty. Hokus pokus , jej dzieje się magia.
Marzec czasem zmian - połączenia rabat. Ogrom pracy, przesadzania traw, bylin, drzewek wieloletnich do donic. Z braku miejsca tak musiało się stać...zimno, marzec nie rozpieszczał ...ale te cudowne krokusiki , aż miło było popatrzeć. Wiosenne spacery, wpadki , upadki. Pamiętam ten mój nieudany skok przez rów. Ojej działo się... Nic dodać nic ująć. Mimo wszystko, mimo stresu , tego czekania, sprawy potoczyły się wspaniale. Jestem wdzięczna. Marzec nas obdarzył mimo chłodnych , oschłych ludzi, którzy stanęli na naszej drodze.
Choć zaraz minie rok od tamtych wydarzeń serce podrywa do gardła, radość była ogromna , taka do nieba mnie ogarnęła od pozytywnych wiadomości od męża.
Skakałam jak koza, mogłam działać, mogłam siać...
I się napracowałam...
Marcowe podsumowanie możecie obejrzeć
A krokusiki oczywiście zeszłoroczne na podziękowanie , że drogi mój czytaczu dotarłeś do końca. Serdecznie dziękuję i do usłyszenia w kwietniu 😁 na kwietniowym podsumowaniu oczywiście !!!
Agata 🙋











Witaj Agatko!
OdpowiedzUsuńTak jak mówisz to Twój blog i masz prawo prowadzić go tak jak chcesz. Mnie się podobają te miesięczne zestawienia. Dają pełny obraz tego co się wydarzyło w danym momencie roku. Krokusy są piękne. Te na filmiku tak wyraźne, że aż się chcę wyciągnąć do nich rękę.
Cieszę się, że Wasze sprawy z ogrodem dobrze się zakończyły.
Gorące uściski 🙂
Miło popatrzeć na piękne krokusy, chociaż do tegorocznych jeszcze daleko :) wszystkiego dobrego :)
OdpowiedzUsuń