poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Sierpień w ogrodzie.

Hejka.I znowu czas poleciał ,już sierpień ;-)
Dla mnie to ulubiony miesiąc pod względem kwitnienia kwiatów.Wystartowały hortensje i po raz drugi kwitną róże.
Ostatnio dało u nas czadu,nagle burza,wiatr i porządny deszcz,którego u nas ostatnio barrrdzzo mało.
Mamy wakacje,lato to i grzeje sstrassznie.

Taka susza że hortensje zaczęły mi padać ,wogóle to z przecinaniem ich w tym roku poszło niełatwo,,końcówka ciąży i ooo przyciełam tak że porosły wyższe i pełno mniejszych w tym roku kwiatków.Nie dane mi było niżej przycupnąć...
i tak na marginesie nie śmiejcie się bo basen u nas stoi w

Warzywniaku,tak ,tak,bo
1.Bąbel,bo pazury itp a już nam 3 zdewastował
a 2 bo Nela tak tak,bezpieczeństwo najważniejsze .
wysprzątane po grochu,po bobie ,wykopana marchew i miejsce się znalazło.

Troszku opisałam no i zapraszam na krótki spacer.
Na końcu coś Wam zakomunikuje

i myślę że stracha na czaple nie ma czego się bać...czaple przestraszył...

o tak stoi,zamknięty ...

rozkwitają słoneczniki,o nich za chwilkę

a to Ci strach a może dwa

już niedługo zbiory aronii na soki i nalewke.

rudbekia przycupła...

róż,róże...



owoce róży

budleje  tym roku przymarzły,niestety niskie i mało kwiatków ale motylki są


lobelie z nasion


rozrosły się odętki




wims red już przekwitła

wracając do słoneczników,poprosiłam em ,może nie rekord świata ale nasz rekord-około3,80 cm zmierzył....czy jeszcze urośnie zobaczymy.dam znać napewno


wogóle to tak wszystkie słoneczniki poszły w górę że szok

a tego okazu pilnuje,nie wiem ile waży ale sporo napewno...nasionka z zeszłego roku ,pomidory ważyły po 820-830 gram,na moje oko on ma kilo.;-0 poinformuje jak zczerwienieje


hortensje po upałach i solidnym deszczu...dziennie po konewce wody lałam i tak by padły dobrze że się ochłodziło.dzisiaj była zimna noc .w dzień przyjemnie.

widać że niektóre kwiaty hortensji popalone,jeszcze pączkują...

miś jaki słodki ,ten kolor aż przyciąga

czekam na lime aż się skwasi czyli limonkowy odcień hihi
 dzięki że wytrwaliście jak zawsze.
w podzięce poczęstunek



i przesyłam zapach ostatniej już kwitnącej lilii (następne już za rok )


a o czym chciałam poinformować
o wilkach
wilki,są w naszych lasach wilki,duże i nawet małe .
Trzy sztuki młodych wilczków ostatnio sama spotkałam .
Nie wiem co o tym myśleć ale strach się bać.
Nie słyszałam o atakach w naszych okolicach.widzieć widzieli ,uciekały,i niech tak zostanie.
Głośno było w tv,ataki wilków pod Drezdenkiem.Widzieliście?
Ja osobiście wybieram się do naszego Nadleśnictwa nie tylko w tej sprawie,bo jak wiecie władze mają a ingerują jak się coś poważnego stanie...
a mnie tylko szkoda naszego jelonka ,bo go dawnnnooo ,dawno nie widziałam. 
To w sumie na tyle ...
dam znać o postępach ;-)
a narazie trzymajcie kciuki za nasze słoneczki i pomidora.
do usłyszenia.dobranoc.