czwartek, 9 listopada 2017

Dekoracje DIY-stroiki i wieńce bożonarodzeniowe

Witajcie kochani.
Czas tak szybko leci,że już trzeba było pomyśleć o dekoracjach na święta.Stety,niestety wszystkiego pokazać Wam w tym momencie nie mogę.( obowiązuje mnie tajemnica ,bynajmniej do świąt :-))
Wcześniej zauważyliście ,że wkręciłam się mocno  w wianki a teraz doszły stroiki.Trochę szyszek z lasu czy nawet ususzone kwiaty hortensji,maleńkie dodatki,świecące czy piórka i tanim ,szybkim kosztem można sprawić bliskiej osobie prezent od serca pod choinkę.Naprawdę?Zgodzicie się ze mną ???
A oto kilka moich przykładów.

Bombkowy stroik





Stroik z szyszek z nutą cynamonu

Stroik z ususzonych kwiatów hortensji





Stroik z wykorzystaniem sztucznych kwiatów gwiazdy betlejemskiej

Stroik pełen kokardek

Wieniec świąteczny
 Narazie to na tyle....

Może zgłodnieliście??? u nas do kawki niby hit Fejsbooka.Szarlotka czy jabłecznik już nie pamiętam,placek z połówkami jabłek.Ja dodałam jeszcze masę budyniową,słyszałam że można,dobry,nie za słodki,bo zajadał go nawet mój m,który za słodkim nie przepada...a tu proszę.




A ja lecę dalej działać ,kleić,malować...kurczę polubiłam to.
Do usłyszenia.pa pa

środa, 25 października 2017

Jesienne,naturalne wianki DIY-jak zrobić jesienny wieniec.

Witajcie kochani.
Dziś przychodzę się chwalić ,no nie żartuje,ale też pokazać jak zrobiłam swoje,pierwsze wieńce.
To niby prosta do zrobienia dekoracja,jak się okazuje,bywa różnie...A wykorzystać przecież można to co mamy  w ogrodzie,owoce ognika,jarzębiny,kwiaty np.hortensji,rudbeki,itp,szyszki,liście.Jakby się tak przeszedł po ogrodzie to by się lista wydłużyła.
A tymczasem
Mój wianuszek z owoców ognika już zdobi wejście naszego domu....










Córka gdy wróciła z przedszkola,na jego widok,wow ale ładny :0 dziękuję córuś ;-)

Wianuszki mogą być różne,to już zależy od nas.
Najpierw podstawa,można kupić gotową lub wykonać samemu.Mogą być np.ze słomy,kartonu,gałązek brzozowych, wierzby czy dzikiego wina.
Ja wykonałam dopiero dwa,a za podstawe robiła słoma.Na reszte przyjdzie jeszcze pora ,bo człowiek uczy się przecież przez całe życie.

Jak zrobić wieniec???

Materiał jaki chcemy użyć do wykonania podstawy,ja użyłam słomy.
Moja podstawa owinięta wielokrotnie nicią
Sekator i mocny drucik,sznurek czy nić.
Owoce lub kwiaty
I na koniec co dusza zapragnie,,wstążka czy cokolwiek do dekoracji,to już od Was zależy.

Każdą gałązkę mocujemy,owijamy wokół podstawy i tak następną i następną...
Trochę wolnego czasu i można wyczarować CUDA WIANKI...jeżeli ktoś lubi takie cuśki.

Chyba mój stan mi dobrze służy a czasu teraz mam bardzo dużooo i rośnie mała pomocnica ,która z chęcią stworzyłaby wianuszek do swojego pokoiku a więc napewno będą następne.
Pokaże mój pierwszy wykonany wianuszek.Jestem w nim zakochana,no bo to mój pierwszy,zdobi drugie wejście do domu...Może kolorystycznie nie współgra z kolorem drzwi ale dla mnie jest piękny.

Wianek z kwiatów hortensji z nutą lawendy.




 Nie chciałam go wieszać na pierwszych drzwiach bo bałam się o niego a do wianuszka z owoców ognika mam nadzieję podlecą ptaszorki ;-) to bedzię fajnie.

Mam jeszcze jeden wianuszek do pokazania.A to taki na szybkiego ,spleciony z ostatnich kwitnących dalii...mimo wiatru i deszczu nadal zdobi sumaka ;-) już ponad tydzień.


Także kochani rozkręcam się ;-)no i święta się zbliżają ;-)
do następnego.pa

czwartek, 19 października 2017

Złota jesień i adżyka.

Hejka.
Ale ten czas leci.Prawda? już praktycznie końcówka października,kto by pomyślał.
yyy pogoda raz taka raz siaka.Rano mgła,do południa mgła,potem ciut słońca i nim się obracasz ciemno się robi...i tyle z dnia.Trza czekać do jutra.
Pogoda przez te ostatnie dni bardzo dopisuje.Długo czekaliśmy słońca,przez te deszcze nie było mowy o jakichkolwiek porządkach w ogrodzie...przez te kilka słonecznych dni udało się posadzić kilka nowych odmian tulipanów i czosnków ozdobnych a mój m. skosił w końcu trawę i rozpoczął oczyszczanie warzywniaka.wyszukał trochę skarbów m.in.ogórki,cukinie no i pomidory,które wciąż jeszcze dojrzewają a dalie szkoda wykopywać,,tak pięknie kwitną.Z resztą cały ogród nabrał jesiennych barw,co bardzo nam się podoba...zwłaszcza pięknie się mieni  w słońcu.
Zapraszam....a o adżyce na końcu.

gdy sumaki się złocą to prawdziwa jesień


dookoła las mieni się złotem
i wiszą korale od żółtych po czarne.




ususzone kwiaty hortensji






jesienny kogel mogel







sumaki aż płoną w słońcu




i do domu zaglądają ptaszki

a żeby nie było,zrobiłam z córcią kilka karmników dla lotnych przyjaciół.


nasturcja się nie poddaje,mimo że ją coś podrzera tak jak i brukelke.





nawet liście dodają uroku









to nasze karmniki,powstały z 5litrowych butelek, wejścia,2 patyki i tadam




jest i nasza wierzba

i moje tulipki.Neli bardzo spodobały się niebieskie a mi pełne niczym róże





jest i ta brukselka i te robale,

szkoda że Gucio nie chce pracować,ale zawsze dotrzymuje towarzystwa


gdy  zakwita kalina musi być już ta prawdziwa jesień

i gdy ptaki odlatują papa





To już koniec praktycznie wpisu.Mam nadzieje że nie zanudziłam.Już prawie kończę.
A to adżyka,oczywiście nie polskie.Składniki jak widać i ciesze się że z mojego chowu.
Przeszły przez maszynkę do mięsa.ciut cukru,oleju,soli i na ogniu prawie godzinkę.
Doskonałe na kanapki,jako dodatek do zup...jak i prosto ze słoika,co zrobił na drugi dzień mój mąż.
Nie myślałam że to może być naprawdę dobre;-)



I to by było na tyle.Dużo słoneczka Wam życzę i do usłyszenia...mam nadzieję jeszcze jesienią.
Ps.Słyszeliście właśnie o adżyce.???Co pomyśleliście na początku czytając tytuł posta???jestem ciekawa.pa