środa, 24 maja 2017

Ale to już było....:-)

Witajcie kochani ,w końcu pogoda dopisuje.Mamy prawdziwą ,ciepłą,słoneczną wiosnę.Kolorów od groma a o soczystej zieleni nie jeden marzył.Na początek migaweczki z naszego, majowego ogródka...gdy jeszcze nie popadał deszcz...a deszcz sami wiecie,że od czasu do czasu jest potrzebny ;-)

Zapraszam ;-)

Na początek kwitnąca aronia.






 Ostatnie tulipany cieszą oko.
Są jeszcze żółte.
 orliki ,mam w różnych miejscach,niestety lubią ogród sąsiada,a wiecie że ja nie popuszczę ,szpadel w rączkę i heja...



Żarnowiec pięknie zakwitł.Cudowne ma kwiatuszki.

 Kalina obsypana kuleczkami,choć kwitnienie jest mniejsze jak w zeszłym roku bo mszyca  ją dopadła,Róże z resztą też.Gnojówka z pokrzyw muszę powiedzieć troszkę pomogła.Fuj ale działa.





 Róże już  w pąkach.Nie mogę się doczekać aż zakwitną.

 W trójkącie stanęła donica.hihi W niej Ziółka.


A teraz jak kwitnie nasz sad za domem.

Agrest czerwony
 trochę kwiatków przy stawie,białych i tych niebieskich

 Porzeczka na pniu
 Mówią na nie śpioszki.Na noc zamykają kwiaty,gdy będzie padał deszcz też zamykają kwiaty.Ale wiecie co tak do końca to nie wiem czy one takie śpiochy,skoro u nas są wszędzie.tylko jak one to zrobiły.hihi




I troszkę wieści z warzywniaka ,gdzie królują borówki i czosnek,a foliaczek to moje oczko w głowie.
ps.melony i arbuzy też.




 borówki i pszczółka.

spokojnie już jesteśmy na półmetku.Wracamy na podwórek.Przybyło nowych dodatków,zaszły małe zmiany.Popatrzcie.

Narobiłam troszkę warkoczyków,no może więcej i powstały świeczniki.




 Najpiękniej nocą....

Z kolei w altanie zawisło mnóstwo firanek .Ożywiło to wnętrze i zrobiło się przytulniej.
Na zdjęciach wyżej widać wejście do altany.A balony tak wiszą bo wczoraj świętowaliśmy 5 lat naszej Nelci.o tym za chwilkę...
bo zapomnę.Jakie zmiany? A tak .

No i wracamy.5 lat czyli imprezka ;-)






A jak goście nam pouciekali,niebo dopisywało,plandeka  na bok i 4wd kochani i to +L.
Przejażdżka i to dosłownie tam gdzie noga ludzka a raczej cztery koła nie wjadą.Dla Was kochani kilka ujęć ,reszta to dla nas tajemnica.Dodam tylko że emocje były bo za przeproszeniem darłam się jakby mnie ze skóry obdzierali.hihi.








Podobał się dzisiejszy wpis? Ale to już było i nie wróci więcej ;-) jak słowa w piosence.
Zawsze mówimy sobie
''Żyj chwilą,ciesz się nią,bo jutro zostaną tylko wspomnienia''
Dlatego dziś są zdjęcia a pogoda za oknem brrrr. wieje,pada...a widzicie ;-) to tylko na jakiś czas.
Ja się cieszę że pada.Majowy deszcz jest potrzebny.
Przyroda to magia ...i lekarstwo

syrop z pędów sosny.



i częstujcie się a ja zmykam bo mam na drugą zmianę do pracy.papa i do usłyszenia.