Dzień dobry poniedziałku! ❤️
To już naprawdę ostatnie dni kalendarzowego lata. Jesień jest tuż za rogiem i już za parę dni oficjalnie się rozgości. A tymczasem wystarczy spojrzeć na ogród, żeby zobaczyć, że ona właściwie już zaczęła po cichu zaglądać między drzewa i rabaty.
Pogoda w ostatnich dniach zmieniła się bardzo raptownie.
W sobotę mieliśmy piękny, słoneczny dzień — idealny na dłuższy spacer po lesie za grzybami. I tak właśnie zrobiliśmy. 🌲🍄
Niedziela miała wyglądać trochę inaczej. Mieliśmy plany, między innymi chcieliśmy odwiedzić pobliską farmę dyniową, ale niestety pogoda pokrzyżowała nam szyki. Od rana padał deszcz, wiał naprawdę mocny wiatr, a momentami podmuchy były takie, że głowę chciało urwać. 😉
Trochę jednak podziałaliśmy na dworze. Był spacer, były zdjęcia i korzystaliśmy z każdej chwili, kiedy choć na moment wychodziło słońce. A potem zaczęło padać już tak konkretnie, że deszcz towarzyszył nam właściwie aż do nocy. Dzisiaj za to wieje niemiłosiernie.
I powiem Wam, że z samego deszczu bardzo się cieszę. W ogrodzie było go już naprawdę potrzeba. Kałuże, które dziś jeszcze gdzieniegdzie stoją, są tego najlepszym dowodem.
Wiatr mógłby za to trochę odpuścić. 😉
Dziś od rana mamy szaroburo. A kiedy patrzę na ogród, mam wrażenie, że przez te ostatnie dni znowu zrobił kolejny krok w stronę jesieni.
Bo tutaj naprawdę wszystko zmienia się z dnia na dzień.
Jeszcze wczoraj niektórych kolorów właściwie nie było, a dziś już są.
I właśnie z tym przebarwianiem mam w ogrodzie mały problem — chciałabym kiedyś złapać ten moment, kiedy wszystkie drzewa i krzewy przebarwiają się jednocześnie. A u nas każdy ma chyba swój własny kalendarz. 😉
Klon przebarwia się wcześniej, winobluszcz również już pokazuje swoje kolory, sumaki natomiast robią to u nas naprawdę bardzo późno. Na razie można zobaczyć pojedyncze przebarwione liście. Sumaki będą się przebarwiać a klon zgubi liście 🫣
Ambrowiec jest chyba największym uparciuchem. Jemu naprawdę musi przymrozek porządnie „dowalić”, żeby w końcu zaczął się przebarwiać. Za to długo utrzymuje liście na drzewie świdośliwa, a kiedy już zaczyna zmieniać kolory, robi to przepięknie.
Jeśli jesień będzie łagodna, słoneczna i bez ciągłych deszczy oraz silnych wiatrów, pięknie przebarwią się również nasze mirabelki i wszystkie derenie, zwłaszcza ten jadalny. Ich intensywna żółć potrafi być wręcz rażąca w słońcu.
Na ten moment ładnie wygląda glediczja trójcierniowa, karagana syberyjska, wspomniany już winobluszcz i świdośliwa. Przebarwiają się również kaliny, które dodatkowo dekorują ogród swoimi owocami.
A klon Ginnala? Nadal piękny. ❤️
Jesień coraz śmielej wchodzi również w trawy. Niektóre już pięknie kwitną, inne dopiero rozkładają swoje puszyste wiechy. Przebarwiają się liście piwonii, a hortensje bukietowe zaczynają wyglądać coraz bardziej jesiennie.
I są rozchodniki i astry , marcinki.
Te o tej porze roku są prawdziwą ozdobą. Szczególnie wtedy, kiedy zaświeci słońce i zrobi się cieplej. Wtedy pojawia się przy nich mnóstwo zapylaczy.
To jedne z ostatnich kwiatów, z których mogą jeszcze korzystać.
Jeszcze trochę nektaru, jeszcze trochę pożytku przed zimą. 🐝🌸
Ale nie tylko rozchodniki, astry, marcinki dają nam teraz kolor.
Wciąż kwitną cynie, dalie, aksamitki, czyli nasze „śmierdziuszki”, a nasturcje nadal potrafią zachwycić. Kwitną róże, choć są to już ostatnie pojedyncze kwiaty. Wciąż pokazuje się również moja róża The Fairy.
Zaczynają rozkwitać piękne astry jednoroczne, które wysiał z nasion mój syn Maciej. ❤️
Kwitnie nawet fasola szparagowa, a liście fasoli Blauhilde zaczynają się pięknie przebarwiać.
I właśnie dlatego trudno mi powiedzieć, że ogród we wrześniu się kończy.
Bo jak może się kończyć, skoro nadal tyle się w nim dzieje?
Warzywniak wciąż żyje swoim rytmem.
Dojrzewają ostatnie kabaczki i cukinie, dojrzewają pigwy i już niedługo przyjdzie czas na ich zbiór. Ostatnio zrobiliśmy również kolejne zbiory ogórków.
Pomidory w szklarni nadal są i codziennie coś z nich jeszcze zbieramy.
A maliny?
Maliny jemy właściwie codziennie. ❤️
Na słoiki raczej już ich tyle nie będzie, więc kolejny rok odkładamy nasze plany związane z malinowym zakątkiem. Kto obserwuje blog, ten wie, co chcieliśmy z nimi poczynić. Niestety w tym roku się nie udało.
Może jesienią?
Zobaczymy.
Nasze plany troszeczkę się pozmieniały, bo zrealizowaliśmy za to nasze największe marzenie i od kilku miesięcy działamy w domu. Remonty nadal trwają i na pewno jeszcze nie raz Wam o tym wspomnę. ❤️
A tymczasem wracamy do ogrodu.
Bo choć wygląda już momentami naprawdę jesiennie, to wciąż daleko mu do tego obrazu, który zwykle mamy przed oczami, kiedy myślimy o jesieni.
To dopiero początek zmian.
Jeszcze są kwiaty.
Jeszcze są owoce.
Jeszcze jest kolor.
Jeszcze jest warzywniak, który w tym tygodniu planuję powoli zacząć porządkować, bo momentami naprawdę trudno przez niego przejść. Nie ma gdzie nogi postawić! 😂
Z jednorocznych nadal dekorują go aksamitki, nasturcje i inne rośliny, które najwyraźniej nie zamierzają jeszcze kończyć sezonu.
A nad wszystkim pojawiają się jesienne owoce.
Dzika róża zrobiła nam w tym roku niesamowity pokaz.
Nasza róża wyrosła tak potężnie, że przerosła drzewa sumaków.
Tyle że zamiast kwiatów teraz w koronach drzew są owoce róży. ❤️ A kwiaty były latem, wyglądało to super !!!
Nie wiem, czy jest to jeszcze rekord, który kwalifikowałby się do Księgi Guinnessa, ale kto wie… Może kiedyś. 😉
I tak właśnie wygląda teraz mój ogród.
Trochę jeszcze latem, trochę już jesienią.
Z kwitnącymi daliami i trawami, z rozchodnikami pełnymi zapylaczy, z owocami, które dojrzewają, z warzywami, które jeszcze czekają na zbiór.
Z pierwszymi żółtymi, czerwonymi i pomarańczowymi liśćmi.
Z jesiennymi koralami kalin, dzikiej róży, dereni i głogu.
I chyba właśnie za to lubię ten moment najbardziej.
Bo wrzesień nie jest końcem sezonu.
On jest zmianą kolorów.
Ogród nie kończy się we wrześniu.
Po prostu zaczyna opowiadać zupełnie inną historię. 🍂❤️
A teraz chodźcie ze mną na spacer.
Jeszcze nie taki całkiem jesienny.
Ale już zdecydowanie inny niż tydzień temu.
Zobaczcie sami. 🌿🍂 Z pozdrowieniami Agata 🙋🏼
Pięknego tygodnia !!!










































































Witaj Agatko 🙂
OdpowiedzUsuńU nas jest identyczna pogoda od soboty co u Ciebie. Wczoraj po 18 taka ściana wody była,a potem pół nocy padało. A dziś wieje jak diabli.
U Was w ogrodzie wciąż wiele się dzieje. Piękne żółte cukinie dostrzegam 😀
Udanej końcówki września 😘
Oj dzieje się dzieje. Jest teraz w końcu pięknie. Piękna jesień. Również udanej koncoweczki września. Pozdrawiam
UsuńPięknie widać u Ciebie ten moment przejścia między latem a jesienią. Ogród nadal jest pełen życia, tylko kolory i klimat powoli się zmieniają. Najbardziej podoba mi się to, że pokazujesz wrzesień nie jako koniec sezonu, ale jako zupełnie nowy etap w ogrodzie. Miłego dnia!
OdpowiedzUsuńAngelika
Dokładnie. Masz rację. Coś nowego, nieznanego nam nadchodzi. Jest cudownie. Pozdrawiam
UsuńO każdej porze roku ogród jest fascynujący. Nawet zimą okryty puszystym śniegiem. Pięknie i barwnie jest w Twoim ogrodzie. Miłego weekendu 🥰
OdpowiedzUsuńDziękuję..i wzajemnie. Pozdrawiam
UsuńPodziwiam Twój ogród, nie tylko kwiaty, ale i warzywnik. To prawda, że wrzesień łączy dwie pory roku, kiedyś nie wiedziałam, że mamy tak dużo roślin kwitnących jesienią. Cudne są róże, hortensje, rozchodniki posadzone zurawkami, dalie, które też pokochałam.
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam.
O tak...i robi się coraz bardziej jesienne. Teraz jest pięknie , wróciło słonko. Pozdrawiam
UsuńOgród w głębi lasu na przełomie lata i jesieni brzmi bajkowo, a grzybobranie w sobotę to idealne zakończenie lata. Szkoda farmy dyniowej, ale pewnie jeszcze się uda.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za miłe słowa! ❤️🌿 Ogród jesienią ma swój wyjątkowy urok, a ja uwielbiam tworzyć w naszym zielonym zakątku miejsce pełne ciepła i klimatu. 🍂🪵 A Wasze biokominki są po prostu cudowne! 😍 Uwielbiam też przytulne, domowe wnętrza, w których ciepło i wyjątkowy klimat tworzą miejsce, do którego chce się wracać. ❤️ Już sobie wyobrażam, jak pięknie biokominek mógłby dopełnić taki domowy zakątek. 🔥 Kto wie, może kiedyś uda nam się połączyć nasze światy? Byłoby mi bardzo miło! 🌿❤️ Pozdrawiam serdecznie!
Usuń