Hejka. Dziś tak krótko
O tym co piękne i przemija...
Tych Lili Wam nie pokazywała a one takie piękne... W tym roku krótko kwitły.
Dzis jest okazja...
To dla nich... (*)
Lato się skończyło, do ogrodu zapukała jesień... Od kilku dni deszczowa, chociaż czasem słoneczko wyjrzy zza chmur... A gdy już rozświeci na całego... Chmury odchodzą, robi się pięknie... To piękno kiedyś przeminie....
Roślinki przekwitną... I zasną do wiosny, by znów się potem obudzić i cieszyć...
Eh jak ja nie lubię tego pędzącego, błyskawicznie czasu... Dnia, tygodnia, pór roku, roku... Od świąt do świąt....
Dobrze że są zdjęcia, albumy... Jest co powspominać, człowiek pamiętliwy.... Piękne chwile zostają na zawsze w sercu.
I cieszę się że jest mój blog 😉.
Ach ta jesień, deszczowa.. A i Grzyb się ruszył, a jak u Was :-)?
Trzymajcie się. Buźka. Pa
"Jeśli chcesz isc do lasu wyłącz wifi tam z pewnością znajdziesz inne połączenie"
czwartek, 19 września 2019
środa, 4 września 2019
Wieczorkiem...
Witajcie...
No i skończyło się, koniec wakacjj.. Jak ten czas leci, córcia już poszła do pierwszej klasy.
Skończyło się dłuższe, wieczorne buszowanie na dworze... Już zimniej, ciemno szybko się robi... I już dzisiaj pierwsze porządki poczyniłam. Zaczęłam od rabatek... Warzywniak zostawiam na deser... Bo tam zawsze najwięcej tego zielonego.i lubię robić to jesienią... Gdy pogoda dopisuje, łapiemy wtedy ostatnie promyki słońca....
Zapraszam na spacerek.
Może jeszcze jednak lato nas zaskoczy i zostanie z nami na dłużej... Z odrobiną deszczu... Bo o grzybach w tym roku to możemy tylko pomarzyć.
Spokojnej nocy. Do usłyszenia.
Za to że taki długi post... Córcia przygotowała dla Was bukiecik... Mówi, że dla moich gości. 😚😚😚
Dziękuję za słowa otuchy pod ostatnim postem i za to że jesteście że mną... Pa
No i skończyło się, koniec wakacjj.. Jak ten czas leci, córcia już poszła do pierwszej klasy.
Skończyło się dłuższe, wieczorne buszowanie na dworze... Już zimniej, ciemno szybko się robi... I już dzisiaj pierwsze porządki poczyniłam. Zaczęłam od rabatek... Warzywniak zostawiam na deser... Bo tam zawsze najwięcej tego zielonego.i lubię robić to jesienią... Gdy pogoda dopisuje, łapiemy wtedy ostatnie promyki słońca....
Zapraszam na spacerek.
![]() |
| Owoce kolczurki |
![]() |
| Moja maleńka katalpa |
![]() |
| Krzewucha gigant... Kradziona |
![]() |
| Trawa pampasowa... A jeszcze niedawno była taka maleńka. Susza jej służy |
![]() |
| Paulownia. Maleńka... Na jesieni sadziłam |
![]() |
| Moja wierzba |
![]() |
| Pomost nad stawem, robi się... |
![]() |
| Z nasionek, córcia wyhodowala |
![]() |
| Samosiejka. Szkoda wyrywać. Są nawet w warzywniaku |
![]() |
| Taka trawa😔 i taki kochany stróż 😍 |
![]() |
| Pierwsze ozdobne dynie i tykwa |
![]() |
| Paprotki odbiły po deszczu |
![]() |
| Kocham te nasze słoneczka ogrodowe |
![]() |
| Samosiejka |
![]() |
| Również Samosiejka |
![]() |
| Tak pięknie zakwitły na 1 września. |
Może jeszcze jednak lato nas zaskoczy i zostanie z nami na dłużej... Z odrobiną deszczu... Bo o grzybach w tym roku to możemy tylko pomarzyć.
Spokojnej nocy. Do usłyszenia.
Za to że taki długi post... Córcia przygotowała dla Was bukiecik... Mówi, że dla moich gości. 😚😚😚
Dziękuję za słowa otuchy pod ostatnim postem i za to że jesteście że mną... Pa
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































































