sobota, 27 lipca 2019

Lilie...

Tam gdzieś daleko, wierzę że tam są, że im tam dobrze... Patrzą na nas z góry, są już razem. Łukasz i Patryk.

Zawsze będziemy o Was pamiętać.



A dziś o liliach...i nie tylko. Mimo suszy zakwitły.




























Wiele jeszcze w pąkach, dużo zmarzło majowe przymrozki zaszkodziły...i mam nadzieję że te co zostały zakwitną... Bo taki jeden biega po ogrodzie i strasznie lubi obrywac pąki zwłaszcza Lili i kosmoskow...


Kocham nad życie i zawsze będę... Nawet gdy urwie mi kwiatka... 


Moje łobuzy... 

Nasze stadko i pierwsze jajeczka najmniejszych zyjątek w naszej wolierze



A nam Na dobre i na złe, 14 lat...

Zawsze razem..nie wyobrażam sobie inaczej

Spokojnej nocy... .
Do następnego napisania.


13 komentarzy:

  1. Piękne lilie, niech one chociaż dodadzą odrobinkę radości w tak trudnym dla Was czasie... Pozdrawiam, trzymajcie się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Te piękne lilie zakwitły dla Nich...niech dostąpią wiecznej szczęśliwości...

    OdpowiedzUsuń
  3. Agatko!
    Twoje lilie są przepiękne. To kwiaty niezwykłej urody prawie we wszystkich możliwych barwach.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne lilie i taka różnorodność. Z pewnością dla NICH. Przytulam i pozdrawiam:):):)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniałe lilie, tym razem zakwitły dla Nich. Wieczny odpoczynek... (*) Tulę serdecznie. Masz rację Agatko, że kochasz swoje szkraby, kwiatki odrosną, a chwile radości bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak to w życiu mieszają się smutki i radości :) A lilie kwitną piękne i dostojne - cieszą i pozwalają choć na chwilę zapomnieć o tym co boli. Serdeczności Agatko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękne lilie ale Misiaczek najcudowniejszy :D

    OdpowiedzUsuń