sobota, 7 lipca 2018

Letnie świętowanie...

Witam
Miałam napisać w czerwcu,aż tu nagle zrobił się lipiec...Jak ten czas leci,może że ta rutyna......czasami mam dość,,pakuje dzieci w samochód i jadę ;-)
widzicie czasami trzeba uciekać z domu.hihi
Młody śpi,młoda ma chwile na bajki...a ja przed laptopem.Czerwiec strasznie szybko nam zleciał,upały dały czadu no i wciąż pali,,nawet trawę..mam nadzieję że w końcu się ochłodzi,,popada ;-)zapowiadali od wtorku.co będzie to się okaże.
A tymczasem zapraszam do nas ...
najpierw coś słodkiego, kawałek torcika


5 lat po ślubie...




i do naszego ogrodu gdzie świętowaliśmy...teraz gubimy kalorie ;-)


był gril...

i malowanie portretów

świętowanie w altanie,wciąż ją dopieszczam,może do emerytury zdążę hihi

i zapraszam na spacer pośród kwiatów lata i do warzywniaczka bo tam smacznie i pierwsze kabaczki,ogórki no i niebawem zakwitną  wyczekiwane lilie i hortensje.Ale to tak potem....





pierwsza i jej dzieci






a w czosnku kosmos

ogórecznik

lubią go pszczoły

i tu bzyków pełno



z nasion lobelie

rządzą się floksy



odrobina niebieskości bo jej u nas mało

tu też floks tylko lilia lazła mi w kadr


róże ach te róże



nawet koper pozuje do zdjęć

i floksy z rzodkiewką

i tak rzutem z altany....trawa nie zielona ;0
Deszczu życzę.
A czas leci...zaraz kolejna rocznica ;-) i ogród znów będzie wyglądał inaczej.Kocham jak tak się zmienia,o każdej porze roku, każdego miesiąca jest inny i NIEPOWTARZALNY.Tylko niech popada...

Pozdrawiam kochani i do następnego... mojego święta ;-)