środa, 25 października 2017

Jesienne,naturalne wianki DIY-jak zrobić jesienny wieniec.

Witajcie kochani.
Dziś przychodzę się chwalić ,no nie żartuje,ale też pokazać jak zrobiłam swoje,pierwsze wieńce.
To niby prosta do zrobienia dekoracja,jak się okazuje,bywa różnie...A wykorzystać przecież można to co mamy  w ogrodzie,owoce ognika,jarzębiny,kwiaty np.hortensji,rudbeki,itp,szyszki,liście.Jakby się tak przeszedł po ogrodzie to by się lista wydłużyła.
A tymczasem
Mój wianuszek z owoców ognika już zdobi wejście naszego domu....










Córka gdy wróciła z przedszkola,na jego widok,wow ale ładny :0 dziękuję córuś ;-)

Wianuszki mogą być różne,to już zależy od nas.
Najpierw podstawa,można kupić gotową lub wykonać samemu.Mogą być np.ze słomy,kartonu,gałązek brzozowych, wierzby czy dzikiego wina.
Ja wykonałam dopiero dwa,a za podstawe robiła słoma.Na reszte przyjdzie jeszcze pora ,bo człowiek uczy się przecież przez całe życie.

Jak zrobić wieniec???

Materiał jaki chcemy użyć do wykonania podstawy,ja użyłam słomy.
Moja podstawa owinięta wielokrotnie nicią
Sekator i mocny drucik,sznurek czy nić.
Owoce lub kwiaty
I na koniec co dusza zapragnie,,wstążka czy cokolwiek do dekoracji,to już od Was zależy.

Każdą gałązkę mocujemy,owijamy wokół podstawy i tak następną i następną...
Trochę wolnego czasu i można wyczarować CUDA WIANKI...jeżeli ktoś lubi takie cuśki.

Chyba mój stan mi dobrze służy a czasu teraz mam bardzo dużooo i rośnie mała pomocnica ,która z chęcią stworzyłaby wianuszek do swojego pokoiku a więc napewno będą następne.
Pokaże mój pierwszy wykonany wianuszek.Jestem w nim zakochana,no bo to mój pierwszy,zdobi drugie wejście do domu...Może kolorystycznie nie współgra z kolorem drzwi ale dla mnie jest piękny.

Wianek z kwiatów hortensji z nutą lawendy.




 Nie chciałam go wieszać na pierwszych drzwiach bo bałam się o niego a do wianuszka z owoców ognika mam nadzieję podlecą ptaszorki ;-) to bedzię fajnie.

Mam jeszcze jeden wianuszek do pokazania.A to taki na szybkiego ,spleciony z ostatnich kwitnących dalii...mimo wiatru i deszczu nadal zdobi sumaka ;-) już ponad tydzień.


Także kochani rozkręcam się ;-)no i święta się zbliżają ;-)
do następnego.pa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz