środa, 30 sierpnia 2017

Sierpień w ogrodzie.

Witajcie kochani,jak ten czas leci.Naprawdę.Przecież niedawno wypatrywaliśmy pierwszych oznak wiosny a tu zaraz przyjdzie żegnać się z latem.Jakoś to będzie.Może piękna jesień i zima będzie?!sobie pomyślałam.Póki co cieszę się ciepłymi dzionkami,kolorami jakie jeszcze w ogrodzie zostały..Kocham sierpień,wtedy dla mnie jest w nim najpiękniej,kolorowo i wiejsko,smacznie i pracowicie :-) sierpień to u nas czas zbiorów warzyw i owoców aronii,no i mamy już pierwsze grzybki w słoiczkach.
zapraszam do ogrodu ;-)

Na początek,,nasza duma.

magnolia susan








Po deszczach wszystko dosłownie ruszyło,krzewy mnie przerosły a w warzywniaku  ogórki porosły niczym małe kije do bejsbola ;-)a o pomidorach to już nie wspomnę.Ogólnie to jestem mimo wielu porażek zadowolona z sezonu ogrodniczego.Eksperymentowanie to fajna zabawa,metodą prób i błędów przyszły sezon mam nadzieję zaowocuje ;-)a ogród swoją drogą to nieustająca,fascynująca przygoda.O każdej porze roku jest w nim coś do pokazania i do zrobienia,a i nas potrafi zaskoczyć.

dzika róża i złotlin,w tle bluszcz pięciolistkowy.Razem się fajnie prezentują.

słonecznik około 3,5 metra.to nie jest niestety mój rekord,

za to topinambur osiągnął rekordowe rozmiary 4 metry

słoneczniki są prawie wszędzie,gdzie nie spojrze widzę nasze ogrodowe słoneczka.

obie budleje w tym roku się nie popisały ,za to kwieciem im daruje,bo przyciagają mnóstwo motyli,a jak motyle to i ważki i żaby.

ognik rosnie jak na drożdżach,owoców całe mnóstwo.

zapomniałam zrobić zdjęcie kalinie,ale co się pod nią dzieje,wow,kilka sadzonek na jesieni będzie ;-)

dalia prawie wzrostem mnie dogania.

pomidory już dawno mnie przerosły ale ta odmiana zrobiła na  nas wrażenie.

pokażne rozmiary

i taki misz masz jak lubię ze słonecznikami w roli głównej.

owoce dzikiego bzu spokojnie dojrzewają

i węgierki

i aronia,owoce prawie zerwane,w turach robimy przepyszne soki na zimę

i tu moja oczywiście pomocnica,nie tylko do zrywania kwiatków

uwielbia ważyć wszystko.tu największy ogórek z odmiany wężowych,800 gram

i pomidor ten rekordowy 810.

i już przybyło troszku słoiczków,te sierpniowe jak pisałam
 i jeszcze troszkę ujęć.




dereń


kolczurka






lasy wciąż zalane a bąbel i tak lubi wodę






do mojej małej kolekcji hortensji dołączyła kolejna...miś polarny,długo na niego polowałam.


reszta moich kochanych prezentuje się jak dla mnie przewspaniale.



pinki

anabelka

wimka

kiuszu

wanilka

limka
tylko z paprocią coś się dzieje,,tylko nie wiem co,pomożecie ?


na koniec kochani dla Was ten piękny kwiat róży,,za to że jesteście i wytrwaliście do końca.Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego ;-) pa