niedziela, 14 maja 2017

Kiedy zakwitną jabłonie...




Witajcie kochani...wróciłam i niech tak zostanie..( pisać o tym nie będę ,bo to zawodowe sprawy,a blog jest przecież o naszym niebie,ciszy,spokoju ,oazie).
Kwitnie nasza jabłonka ,rozkwita nasz ogród a my się uśmiechamy :-) i ja już ZDROWA ?

WITAM I ZAPRASZAM NA PIERWSZY MAJOWY WPIS.


No to startujemy...
tulipany przeróżne ,dziwaczne a zarazem piękne,niektóre pachnące ;-)

ich odbicie w słońcu.












Zjawiskowe.Prawda?
W takich okolicznościach mieszkać to dla nas przyjemność .TU czujemy się szczęśliwi ;-)
PS.Nie samym szczęściem człowiek żyje,to co najważniejsze jest niewidoczne dla oczu .











Tworzymy ogród w lesie przyjazny zwierzętom...Jesteśmy szczęśliwi że mieszkają razem z nami...i  dobrze im tu...tylko ten mały stworek,przypadkowo znalazł się  wiadrze ,przypomina krokodylka.wie ktoś co to za zwierzaczek nam w stawie zamieszkał ?








A ja tak, jak moje pomidory,aktualnie pomalutku wychodzą na świeże powietrze...

wczoraj
dziś


Na koniec kilka kwietniowych fotek :-) nowości jednoroczne o których napewno usłyszycie.



 o truskawkach i jagodach też ;-)



No to by było na tyle.Trzymajcie się ciepło i w zdrowiu.Dużo słonka Wam życzę na nadchodzący tydzień.Do usłyszenia.PAPA