niedziela, 30 października 2016

Jesiennie...


Witajcie.Dziś niedziela,a za oknem piękna,złota jesień...Po przygotowaniach do świąt i obiadku ruszyliśmy na dwór :)szkoda  dnia,szkoda tak słonecznego dnia... dziś okazja by ogarnąć trochę w ogrodzie.Reszta w listopadzie(mam urlop)...a sumaki w tym roku jakoś tak na złość.Kiedy zawieje one psocą...nie żeby raz a kilka razy...Rąk do pracy nie brakuje...Nela zawsze chętnie pomaga w porządkach...






nawet w sadzie spadł jesienny deszcz...

jest kolorowo...o czym sami się przekonacie,za chwilkę zabieram Was na spacer po naszej okolicy.
a wcześniej kilka migawek kwitnących wciąż hortensji i rudbeki...to dzięki nim w niektórych zakątkach ogrodu wciąż trwa lato,dzielnie znoszą przymrozki...


A teraz zapraszam na spacer,gdzie momentami zza drzew świeciło słoneczko :) a liście nabierały wtedy barw,blask czerwieni aż bił po oczach...

spacerując córcia dojrzała gniazdo ptaszków i jak mówi rakieta :)





czyli już wiecie że lubimy spacery drogą i też lubimy chadzać po lesie...

gdzie zaskoczyła nas ogromna ilość trujaków...tych jadalnych nie widać...może ukryły się pod liśćmi...


















śladów też dużo o tej porze roku...widać czasami też widujemy...o 5 rano czy 23....



Jesień w lesie jest po prostu piękna...można tak długo ,ale my już bliżej domu...prosto i w prawo,jeszcze..zachaczamy o las...gdzie zawsze grzybów masa...



i małej grzybiareczce przeszkody nie straszne...

Grzybów nie ma,za to Bąbel wraca na komende...




zrobiliśmy koło i wracamy do domku na gorącą herbatę...zmarzłyśmy !!!

Spokojnego,słonecznego tygodnia Wam życzę,udanych podróży tych małych i dużych:)
Do usłyszenia.



niedziela, 23 października 2016

Barwy jesieni.

Witajcie. Jesień rozgościła się na dobre. Jest spokojnie, zimno i mgliście od rana. . . Tak, tak od rana biegam z aparatem a tu jeszcze mgła :-) wszyscy śpią , bo niedziela a towarzystwa dziś jak zawsze dotrzymał mi Bąbel.
A więc zapraszam na spacer do naszego, iście jesiennego ogrodu, gdzie czas stoi w miejscu , ogród nie śpieszy z porządkami. ...tak jest oki...nie wieje,nie pada i słoneczko też nie świeci.
Ogród mimo pierwszego przymrozku trzyma się dobrze i nabrał jesiennych barw.

Oto mój jesienny mix.






Nasze wykopki...tym razem kolorowej marchewki.
a białe kwiatki na żywopłocie? Czy to napewno jesień?

Dziękuję za chwilę ze mną...i już zapraszam na następny spacer.
Do usłyszenia.

ps.gdybyście mieli pytania odnośnie zdjęć ,chętnie odpiszę.
Pa




























piątek, 14 października 2016

Owoce lata:-)

Witajcie po krótkiej przerwie. Czas leci jak szalony,doba zdecydowanie za krótka. Dzień już krótki , ogród już jesienny , ale to w następnym poście.
A teraz o moich melonach i arbuzach. Zerwane ponad dwa tygodnie temu, wczoraj w końcu spróbowalismy.
Uwierzycie? dojrzały , były pycha :-)
Zostały tylko zdjęcia :-)




A ostatnio pisałam o nagietku, produkcja olejku ruszyła kilka dni temu i do pary -lawendowy. Teraz wyglądają troszku inaczej. 



Były pierwsze wykopki, mieczyki już na strychu a cebula i czosnek często ląduje na talerzach . 
Aaaa. . . Jeszcze papryka, jej już ni ma y:-)
Zdjęć niestety nie mogę wkleić , innym razem spróbuję . 

Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na kolejny wpis - na pożegnanie zdjęcie kwitnącej mimo przymrozku jagody goi




Do usłyszenia