niedziela, 21 sierpnia 2016

Sierpniowe migaweczki z mojego ogrodu.

Witajcie. Dziś niedziela, a jak niedziela to jak zwykle by rzec pogoda ni w ząb. Pada od nocy, ale jest  ciepło i kwiatki podlane. Zapraszam na krótki spacerek.
Wprawdzie fotki były robione wczoraj, ale za to pogoda dopisała...i o dziwo akumulatorki wytrzymały. Zdjęciom nie były końca, więc tylko ich część :-)i część sprzed kilku dni :-)


1.Aksamitki nawet w donicach wiszących. 
2. Róż nadszedł czas. 
3. Po raz drugi kwitnie lawenda. 
4.Jednak to ta ostatnia lilia. 


Nowe ozdoby, czyli gigantyczny korzeń i korzonek :-) 

Wieści z warzywniaka. 


1.Arbuz.
2.Melon.
3. Słoneczniki jadalne. 
4. Gigantyczne kolby kukurydzy ozdobnej. 

A czy arbuzy i melony zdążą dojrzeć do przymrozkow? Raczej nie :-) nie nastawiam się na dorodne plony. 

Na przyszły rok obieram inną taktykę ich uprawy. 
1. Foliak. 
2.Nasionka wysiane do doniczek w marcu lub kwietniu to napewno. 
Wiem że w gruncie też dojrzewają ale niestety dużo zależy od pogody. Mi się raczej nie uda. 
Jeśli macie inne zdanie proszę podzielcie się ze mną. 


Tykwa :-) i mój but dla porównania :-) 
I mogę stwierdzić. 
Nie dbasz a masz :-) 


1.Kotlety po rosyjsku. 
2. Mrożona kawa. 
3. Pączek? Jednak Pączek :-) kobei pnacej. 

1. Przepiękny szarlat, godny uwagi i do zerwania przez małe rączki :-) 
2. Wrzosy kwitną od dwóch tygodni.
3. Cudna trawa wysiala mi się w warzywniaku. 
4. Pączek się otwiera. 


Hortensje i kwiat kobei pnacej. :-) 

Wiecie, miała być fioletowa. 


Ale może jeszcze będą fioletowe, sporo pakow jest fioletowych? 
Pnącze zaskoczyło mnie kwiatami, dość duże,nie pachną po mojemu, jeśli chodzi o wzrost, ja swoje posadzilam w donicach osiagnely ponad 2metry,wija się po siatce i słonecznikach. Posadzone w gruncie napewno lepiej by się sprawiły :-) 

I inne migaweczki. 


Róże, krzewuszki kwitną po raz drugi a niektóre aksamitki urosły naprawdę olbrzymie. 





Nasze bajorko i rośliny :-) 
Czyli jeszcze widoki niezrealizowanych planów. 


Spacer za bramę. Wyscigom, przepychankom nie bylo końca. 


I do Was prośba, co to za ptak? Przyleciał, hałasu narobił, strasznie nakrzyczał i uciekł. 
A drzewo?owoce apetycznie wyglądają , choć może trujące? Mają pestki, sprawdzałam. 
Pomożecie? 


Pozdrawiam :-) 

Ps. Kochani, narazie będą mixy zdjęć, ponieważ mam problem z wklejaniem pojedynczego zdjęcia . Strasznie trwa to długo.A czasami po killa razy wklejam jedno zdjęcie. Poprzedni post robił się przez trzy godziny. Czy Wy też tak macie. Można naprawdę się zdenerwować. 
Do usłyszenia. 





































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz