poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Długi weekend.

Witajcie kochani, jak ten czas leci, wspólnie spędzone trzy dni minęły jak z bicza strzelił. A działo się oj działo.
Najpierw zapraszam Was na krótki spacer do naszego, małego królestwa :-)
Zostawiam Was z fotkami i dodam tylko, że moja kalina znów jest w paczkach a dzisiaj wypatrzylam pierwszego jej kwiatuszka.




Jasminowiec


Rudbekie przerosły moje oczekiwania. 




















A teraz pokażemy Wam nasze skarby z lasu czyli sezon na grzyby już rozpoczęty. 

Były i małe grzybki dla Neli. 


I nasze rekordowe prawdziwki. 


Ważył prawie 850g.
A mój 


Mieliśmy naprawdę co robić. 
Ponad 14kg prawdziwka I i II klasy.
Noc nas zastała a je poczyscilismy. Brat i bratowa pomogli:-) 


A zaczęło się od popołudniowego spaceru mojego m. 
A na grzyby ja zawsze i córka też :-) 


I tak praktycznie zlecial nam długi weekend, czyli na grzybobraniu. 
Na zakończenie weekendu, urzadzilismy sobie co??? 
Oczywiście grila :-)  :-)  :-) 


Jedzonko się robi, są i duże bańki :-) 



I widoczki z altanki. 



Jedzonko gotowe ta dam :-) 


Narobiłam Wam ochoty na grila??? a może na wyprawę do lasu??? czy może wystarczy spacer po ogrodzie?? ? 

Napiszcie w komentarzach:-) 
Do następnego... Pozdrawiam