niedziela, 24 lipca 2016

Lilie cz. II....

Witam Was serdecznie. Choć pogoda szaleje, raz tak raz na opak... lilie wciąż zachwycają, kwitną okazale, pachną zabójczo rano i wieczorem. A więc dziś o nich i nie tylko o nich. W końcu w ogrodzie każdego dnia coś się dzieje,a ja z przyjemnością pokaże co.
Zapraszam na spacer.






Kochani na szybkiego:-) 



Wieści z zeszłego weekendu:-) 

16lipca minęło 11lat... jak jestem z S. w związku. 
Już tyle się razem męczymy. Hihi. 


I wybraliśmy się na koncert Cleo oraz 17lipca na Weekend. Było fantastycznie:-) 
Nela też była zadowolona:-) dmuchany zamek i nie wiedząc trafiliśmy w sam środek eksplozji kolorów. Hehe. 


A teraz aktualnie co w ogrodzie piszczy:-) 

Przyłapana ciocia z Nela, buszuja w borówkach:-) 
Niestety dopiero kwitną melony. 


Są owoce żurawiny, kilkanaście ale cieszy:-) 


Słoneczniki, jest ich sporo w tym roku, i jadalne tylko. Ozdobe są w tym roku??? To w następnym wpisie:-) 



Cebula z nasion ruszyła doslownie głową. 


A tykwa rośnie jak na drożdżach, dostała tylko podpore, nie robie przy niej nic kompletnie. 


Tu trzecia odmiana ogórków wspina się po sznurkach:-)
Ogórki już są, zajadamy,jest ich sporo. 
Nie narzekam


Kilka migawek:-) 





Tu lekkie zaskoczenie, pojawiły się szyszki na palmach rosyjskich. Pamiętacie o nasionkach, pisałam o nich wcześniej. Posadzilam, wyrosły, narazie są maleńkie około pół metra, dorastają do dwóch metrów. Zobaczymy jak to dalej z nimi będzie-jak wyrosną i czy uda się alejka:-) 





I na koniec jeszcze kilka zdjęć. Hortensje w towarzystwie ukochanych kosmoskow i godencji... jest jeszcze laja, aksamitki, rudbekie, floksy. A hortensje dopiera zawitają, niestety godencje już kończą kwitnienie. . Stąd ich dziś sesyjka. 
Wkrótce zrobi  się tu zupelnie inaczej. 






Córcia jak ja bardzo godencje polubiła:-) 


A Wy jak sądzicie? :-) 
Udanego dnia i do następnego :-)