środa, 15 czerwca 2016

Różany zawrót głowy.

Witajcie w tę piękny, słoneczny dzień. Po paru deszczowych dniach w końcu wyszło słoneczko, jest cieplutko i przyjemnie. Róże są czarujące, kwitną już nawet te, na które trzeba było długo czekać, bo aż do końca czerwca. A tu proszę... Deszcze zrobiły swoje.
Czas na zdjęcia :-) i wielka szkoda, że zapachu nie mogę Wam przesłać .







Bardzo spodobało mi się połączenie róż i lawendy.
U naszej blogowej koleżanki Hani Pater jak to zobaczyłam zapragnelam mieć tak u siebie. Dziękuję:-) 
Na efekt będę musiała troszku poczekać i zdecydowanie dosadzic więcej lawendy. 
Ogród czaruje nie tylko zapachami ale kolorami. Z dnia na dzień otwierają się różnokolorowe surfinie

I w końcu liliowece pomalutku otwierają pączki. 
Wieści z warzywniaka nie może zabraknąć :-) 
Wieczorem przyjemnie się spaceruje bo pachnie wtedy najintensywniej panna maciejka. 
A
Zdjęcia mówią same za siebie




I kilka innych nowinek. 
Nic dodać, biada ująć. 





Wszystko jest w jak najlepszym porządku, no prawie, oprócz chwastów, które po deszczach pchają się na potęgę. 
I też 
 zamiast lat dodawać... 
Ale ten czas leci. 
Ja o rok znowu starsza żegnam się z Wami. 
Uciekam do mojego różnego raju:-) 

Ps. Likier jajeczny też jest mojego wykonania. 
Po prostu uwielbiam go :-) 
Do usłyszenia.