środa, 22 czerwca 2016

Pod koronami drzew :-)

Witam Was cieplutko w ten letni wieczór. W końcu mamy lato. Deszcze wiosenne sprawiły że ogród ozyl. A już była trawka spalona, upały dały się we znaki.! Wczoraj solidnie popadalo, a dziś skwar że ręce opadają, no sucho no, trzeba było ruszyć z konewka. Ale to sama przyjemność dbać o swoje roślinki a potem móc Cieszyć oczy kwiatami, zajadac warzywka z własnego ogródka i smakować owocowych pyszności. Owoców w tym roku ubyło, niestety przymrozek zrobił swoje. Przyszedł, napsocil i było trzeba pocieszyć się tym co zostawił.
Dziś poleniuchowalam sobie z corcia :-)lubimy tak, późnym popołudniem a nawet wieczorem...
Najpierw posiedzilismy pod sumakami, gdzie pomalutku rozkwitaja róże okrywowe i gdzie słychać buszujace pszczoły. Owoce sumakow słodko pachną, są miododajne, wspaniały przysmak dla pszczół. Nie wchodzimy sobie w drogę, one robią swoje, my swoje i nikomu krzywda się nie dzieje.


Siedząc strzeliłam fotki na wprost, czyli róże i hosty, na prawo  foliak i warzywnik
na lewo hamak. 
I na palcu usiadła mi biedronka :-) 
Żółta, dzika, leśna? Nie znam się :-) 
Ale fajnie, że zwierzątka mnie lubią, zwłaszcza ogromne ważki :-) 


Potem przeszliśmy do sadu. 
Pod śliwkami w tym roku zawisł hamak:-) 
Często tu leżakujemy :-) 
Coś nie grało Bablowi
Mój akitek tak wygląda gdy wyczuwa niebezpieczeństwo 


Rozpoczął się sezon jagodowy, stąd obawy psa, 
Na głównej drodze istna autostrada
Cisza miesiącami, a gdy rozpoczynają się jagody i grzyby to po prostu mamy tu ruch jak w Paryżu. 
Same tez wybraliśmy się zobaczyć co w lesie piszczy. 
A jagód oj jest, a to dopiero początek i zarobek, zapasy, i jagodzianki, pierogi.... Dużo by tu mówić. 

Co jeszcze u nas??? Oj sporo się dzieje. Ale to już nie pod koronami drzew. 
Np. surfinie cieszą mnie ogromnie. Ta ilość kolorów i ich wielkość jest oszałamiająca, kwitną liliowce a lilie zaczynają otwierać swoje nabrzmiale pąki. 

I niżej pierwszy czerwony kwiat róży pnacej, pachnie oględnie malinkowo. 

Przyjemny zapach po całym ogrodzie roznosi maciejka, słodkie ma kwiatuszki, nieprawdaż? 
A tykwa rośnie i rośnie, czas już na podpory. 
Zobaczymy co z niej wyrośnie. 
Co do tawuł jestem nimi zachwycona, rosną jak na drożdżach i w dodatku pięknie kwitną :-) 
Nie mogło ich zabraknąć w ogrodzie :-) 

Kochani to by było na tyle. Wytrwaliscie? 
W nagrodę mixik zdjęć letnich kwiatów, laja jest pierwszy raz u mnie, fantastyczne słoneczka :-) 
Kosmoski, turki i azalie letnie to obowiązkowe kwiaty na moich rabatkach. Jak się sprawdzą? 
O tym się przekonamy w kolejnych postach, gdzie już Was serdecznie zapraszam. 
Pozdrawiam cieplutko i do usłyszenia :-)