poniedziałek, 30 maja 2016

Kończy się maj.

Witajcie.
Ostatnio mnie tu mało, postaram się to nadrobić, częściej do Was zaglądać, bardziej lubię to niż wystawiać nowe posty.Wiecie przecież że w ogródku pełno pracy. Jakoś tak mnie naszło dzisiaj na szybki wpis, bo to już przecież koncoweczka maja. Dzisiaj już pożegnaliśmy dziadków. Przyjadą dopiero na jesień, a właściwie to tylko teściowa, teściu musi pracować na emeryture:-)
Zapraszam na krótki spacer do naszego ogródka.
Najpierw róże :-) chyba jak każda kobieta kocham je.






Krzewuszki też barrrdzo lubię. Są niezniszczalne, przesadzone wiosną i bardzo mocno przeciętne pięknie zakwitly :-) 




Jeszcze dla Was kilka migawek:-) 
Ale najpierw koniecznie muszę się pochwalić, wyhodowalam sobie z nasion 24sadzonki surfini, i na jednej z nich pokazał się kwiatek
Kurcze wiecie jaka jestem happy-) 
Cieszyłam się jak małe dziecko. 


No i czas na migaweczki


Tak na margine
Za ognikiem to już inna posesja, oddzielona żywopłotem od naszej strony i płotem od strony''sąsiada '' 
Tak jak kiedyś Wam pisałam mieszkamy w bliźniaczym domku, druga połowa niestety od lat stoi pusta., ma właściciela ale dla nas jakby go nie miała. 
Ponoć ktoś kupił, jeszcze przekonamy się kto. 




Zapraszam jeszcze do warzywniaka, serca mojego ogrodu. 
Źródła cennych witamin:-) 



Nieoczekiwanie mam 3sadzonki tykwy:-) 

Na truskawki no czekam i czekam
Chcę zrobić z nich naleweczke :-) 

W foliaku zielono :-) 


W tym roku nawet ogórki posadzilismy w wannie, każda odmiana jest w innym miejscu, te w wannie przyjechaly prosto z Rosji. Przykryte folią w ciągu 3dni wyskoczyly. 
Pogoda dopisuje, w nocy czasami popada, w dzień jest gorąco, czasami nawet duszno, i wszystko rośnie jak na drożdżach. 
                          
Maj się kończy i kalinka się osypuje, i do tego pogoda robi swoje.

Za to cwiety inne obiecują, ale jak, to się przekonamy za kilka tygodni:-) 

Do usłyszenia. 
Buziaki