piątek, 22 kwietnia 2016

Zupka szczawiowa i wieści z ogrodu :-)

Witajcie przed weekendem. Pogoda znowu nie taka na jaką czekamy od kilku dni. Nie pada ale za to wieje jakby chciało głowy pourywac. Mirabelkowy spektakl dobiega końca, drzewa się zielenią a wiatr roznosi kwiaty po całej okolicy, wrażenie jakby padał śnieg :-)
W sadzie sporo się dzieje a jeden szpak już przyleciał na zwiady. Ukrywa się w lesie.potem prawdopodobnie wróci z całą chmara. Ale my Mamy sposób na ochronę drzewek, a raczej owoców :-) mam nadzieję że pomysł z zarzuceniem starych firan okaże sie skuteczny. A narazie fotki bieli w sadzie.
                            Kwitnących czereśni,



                            Kwitnącej obficie Świdosliwy
                 Agrestu, porzeczeczki i wyczekiwanej kamczatki.


Wiosna aż kipi kolorami i daje tyle radości i Pozytywnego kopa jak ja to mówię:-) 

A radość oj jest. 

Kalina została przycieta na jesieni i teraz na wiosnę:-) 
Naprawdę nie mam pojęcia co mam za odmianę, dostałam ją w prezencie, a ona co, ma mase pączków :-) 

 Liatra ponoć dwuletnia, myślałam że już jej nie będzie, nawet zaplanowałam co tu posadze a jednak :-)
 Tawułki Arendsa też szybko wystrzelily z ziemi.
Roślinki mają się dobrze, mam nadzieje że się utrzymają bo znowu wróciły przymrozki :-(
Nadzieja też jest. 







I dobry obiadek :-) 
Zupka szczawiowa. 
Macie już na nią ochotę? 

Pozdrawiam i życzę 
Pięknej pogody na weekend :-)