środa, 8 lipca 2015

Lipcowy wieczór;)

 Witam serdecznie;) a może dobry wieczór;)
Pogoda u nas w kratkę-upały,deszcze,wiatry...momentami bywa strasznie ale dajemy rade i moje kwiatki też;)
 Wiatry wieją nocami że moje pelargonie i surfinie musiały zejść na ziemię




Wszystkie roślinki zostały zabezpieczone jak budleja i hortensja
Budleja ze względu na wysokość(nie spodziewałam się że w tak szybkim czasie osiągnie przeszło 2 metry)a hortensja za wielkie głowy kwiatów(tu też jestem mile zaskoczona)





Jeszcze troche i znów powróci do nas piękne lato...bez wiatrów.
***
A u róż wiele się działo przez ostatnie dni- walka z mszycą ale uff- udało się.
Zachwycają kwiatami i wypuszczają wiele pączków;)
Niestety nazw nie pamiętam;(

To róża pnąca- pierwszy raz ją fotografuje
Pachnie delikatnie i co najdziwniejsze lubi cień;) na słońcu słabo kwitła 
Ma już 6 lat;)



;)


:)


;)


:)


Pierwsze zdjęcie tej pięknej czerwonej  róży
Pachnie delikatnie malinką;)


A tę już znacie!!!
Pnąca - ma rok i ponad 3 metry wysokości 
Mnóstwo kwiatów i pachnie obłędnie- maliną
Każdy kto koło niej przechodzi zatrzymuje się i wciąga zapachy;)
U nas pnące róże są odporne na mszyce i choroby-na szczęście;)



Nie mogłam się powstrzymać i popstrykałam jeszcze kilka fotek;)
Zapraszam ;)









I dziękuję ;)
Pozdrawiam i do usłyszenia;)